Niedziela, 2019-12-15, 6:05 AM                    
Jesteś zalogowany jako Gość | Grupa "Goście"Witaj Gość | RS
Smak chwil
Główna » Pliki » Opowiadania. » Opowiadania różne

LAZUROWA GROTA
2014-01-15, 4:37 AM

 

 

   

 

LAZUROWA GROTA

 

Był człowiekiem biednym i prostym.

Wieczorem po dniu ciężkiej pracy, wracał do domu zmęczony i w złym humorze.

Patrzył z zazdrością na ludzi, jadących samochodami

i na siedzących przy stolikach w kawiarniach.

- Ci to mają dobrze - zrzędził, stojąc w tramwaju w okropnym tłoku.

- Nie wiedzą, co to znaczy zamartwiać się...

Mają tylko róże i kwiaty. Gdyby musieli nieść mój krzyż!

 

Bóg z wielką cierpliwością wysłuchiwał narzekań mężczyzny.

Pewnego dnia czekał na niego u drzwi domu.

 

- Ach to Ty, Boże - powiedział człowiek, gdy Go zobaczył.

- Nie staraj się mnie udobruchać.

Wiesz dobrze, jak ciężki krzyż złożyłeś na moje ramiona.

 

Człowiek był jeszcze bardziej zagniewany niż zazwyczaj.

 

Bóg uśmiechnął się do niego dobrotliwie.

 

- Chodź ze Mną. Umożliwię ci dokonanie innego wyboru - powiedział.

 

Człowiek znalazł się nagle w ogromnej lazurowej grocie.

Pełno było w niej krzyży: małych, dużych, wysadzanych drogimi kamieniami,

gładkich, pokrzywionych.

 

- To są ludzkie krzyże - powiedział Bóg. - Wybierz sobie jaki chcesz.

 

Człowiek rzucił swój własny krzyż w kąt i zacierając ręce zaczął wybierać.

 

Spróbował wziąć krzyż leciutki, był on jednak długi i niewygodny.

Założył sobie na szyję krzyż biskupi,

ale był on niewiarygodnie ciężki z powodu odpowiedzialności i poświęcenia.

Inny, gładki i pozornie ładny, gdy tylko znalazł się na ramionach mężczyzny,

zaczął go kłuć, jakby pełen był gwoździ.

Złapał jakiś błyszczący srebrny krzyż, ale poczuł,

że ogarnia go straszne osamotnienie i opuszczenie.

Odłożył go więc natychmiast. Próbował wiele razy,

ale każdy krzyż stwarzał jakąś niedogodność.

 

Wreszcie w ciemnym kącie znalazł mały krzyż, trochę już zniszczony używaniem.

Nie był ani zbyt ciężki ani zbyt niewygodny.

Wydawał się zrobiony specjalnie dla niego.

Człowiek wziął go na ramiona z tryumfalną miną.

 

- Wezmę ten! - zawołał i wyszedł z groty.

 

Bóg spojrzał na niego z czułością.

W tym momencie człowiek zdał sobie sprawę,

że wziął właśnie swój stary krzyż ten, który wyrzucił, wchodząc do groty.

 

 

 

 

"Jak noc nad ranem, tak życie staje się coraz jaśniejsze

w miarę, jak przeżywamy

a przyczyna każdej rzeczy wreszcie się wyjaśnia"

                             (Richter).

 
 

 

 
 

 

Kategoria: Opowiadania różne | Dodał: fiolka
Wyświetleń: 469 | Pobrań: 0 | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 0
Imię *:
Email *:
Kod *:
| Główna |
| Rejestracja |
| Wejdź |
Menu witryny
Formularz logowania
Kategorie sekcji
Anegdoty [0]
Dla dorosłych [0]
Erotyczne [1]
Historyjki [1]
Inne [5]
Opowiadania różne [10]
Opowiadania różne [13]
Radość dawania [0]
Kilka najkrótszych bajek [3]
Wyszukiwanie
Mini-czat
Przyjaciele witryny
  • Załóż darmową stronę
  • Internetowy pulpit
  • Darmowe gry online
  • Szkolenia wideo
  • Wszystkie znaczniki HTML
  • Zestawy przeglądarek
  • Statystyki

    Ogółem online: 1
    Gości: 1
    Użytkowników: 0
    Copyright MyCorp
    © 2019