Sobota, 2017-08-19, 10:18 AM                    
Jesteś zalogowany jako Gość | Grupa "Goście"Witaj Gość | RS
Smak chwil
6
 1 2 3 4 5 6 7



Babcia Ruby

 

Moi dwaj niezmiernie żywiołowi synowie, z których jeden ma siedem lat,

a drugi zaledwie roczek, potrafią czasem przewrócić nasz starannie udekorowany dom do góry nogami.

Zdarza się, że w trakcie jakiejś niewinnej zabawy rozbiją moją ulubioną lampę albo burzą dopieszczone ustawienia mebli.

W takich chwilach, kiedy żadna świętość zdaje się dla nich nie istnieć, przypominam sobie lekcję, jakiej udzieliła mi moja mądra teściowa, Ruby.


Ruby ma w sumie sześcioro dzieci i trzynaścioro wnucząt. Jest uosobieniem delikatności, cierpliwości i miłości.

 

Podczas pewnych świąt Bożego Narodzenia wszystkie pociechy Ruby zebrały się jak zwykle w jej domu.

Zaledwie miesiąc przedtem Ruby kupiła sobie piękny, biały dywan i pozbyła się wreszcie tego "starego straszydła",

z którym spędziła ponad dwadzieścia pięć lat swojego życia. Kipiała wręcz radością na widok tak odświeżonego pokoju.

 

Mój szwagier, Arnie, rozdał wszystkim siostrzeńcom i bratankom swoje prezenty gwiazdkowe - doskonałej jakości miód ze swoich uli.

Dzieci były wprost zachwycone. Ale jak na złość, ośmioletnia Sheena rozlała swoją porcję miodu na nowy nabytek babci i rozniosła go na całe schody.

Następnie wpadła do kuchni i z płaczem rzuciła się w ramiona Ruby.

- Babciu, babciu, rozlałam swój miodek na twój nowiusieńki dywan.

Babcia Ruby przyklękła i spojrzała z czułością w zapłakane oczy Sheeny.

- Nie martw się, kochanie, zaraz przyniosę ci więcej miodku.

 

(Lynn Robertson)


NIBY NIEWAŻNE

 

Kiedy czujesz się zraniony, czasami próbujesz wmówić sobie, że cię to nie obchodzi: osoba, która cię skrzywdziła, nagroda, której nie wygrałeś, okrutny uczynek lub słowo, które zostało bezmyślnie wypowiedziane.

Udawanie, że nic się nie stało, to w pewien sposób unikanie prawdziwego życia, bo próbując udawać, że coś cię nie obchodzi, niepostrzeżenie odcinasz także swoje uczucia. Więc nie odczuwasz szczęścia, smutku, złości, nie czujesz się kochany i nie czujesz, że kochasz.

Sposób na przebrnięcie przez to, co cię boli, polega na zbliżeniu się do tego, pozwoleniu sobie poczuć, pozwoleniu sobie na płacz, który cię oczyści i zmyje ból. Udawanie, że nic się nie stało, prowadzi do tego, że tak naprawdę przestajesz w ogóle cokolwiek odczuwać i w rezultacie przestajesz tak naprawdę żyć. Tak więc pozwól sobie to poczuć! Czuj, płacz i zdrowiej. Tak, abyś znowu mógł czuć, że coś się dzieje. Abyś mógł żyć. Abyś mógł kochać.

 

Daphne Rose Kingma

Tłumaczenie: MARTA WOŹNIAK

 

Życie jest...

 

Życie jest szansą, schwyć ją.

Życie jest pięknem, podziwiaj je.

Życie jest radością, próbuj ją.

Życie jest snem, uczyń je prawdą.

Życie jest wyzwaniem, zmierz się z nim.

Życie jest obowiązkiem, wypełnij go.

Życie jest grą, zagraj w nią.

Życie jest cenne, doceń je.

Życie jest bogactwem, strzeż go.

Życie jest miłością, ciesz się nią.

Życie jest tajemnicą, odryj ją.

Życie jest obietnicą, spełnij ją.

Życie jest smutkiem, pokonaj go.

Życie jest hymnem, wyśpiewaj go.

Życie jest walką, podejmij ją.

Życie jest tragedią, pojmij ją.

Życie jest przygodą, rzuć się w nią.

Życie jest szczęściem, zasłuż na nie.

Życie jest życiem, obroń je.

 

(Matka Teresa z Kalkuty)

 

Kwiat

 

Przez jakiś czas co niedziela otrzymywałem od pewnej osoby różę do butonierki. Działo się tak każdego niedzielnego poranka, toteż wkrótce przestałem zwracać na kwiat uwagę. Oczywiście był to miły gest, za który byłem wdzięczny, lecz z czasem stał się rutyną. Jednakże pewnej niedzieli coś, co zacząłem uważać za naturalne, nabrało nowej, niecodziennej treści.

 

Wychodziłem właśnie z nabożeństwa, gdy podszedł do mnie dziarski chłopczyk.

- Pastorze, co zamierza pan zrobić z tym kwiatem? - spytał.

 

Z początku nie wiedziałem, o co mu chodzi, dopiero po chwili się domyśliłem.

- Ach! Masz na myśli tę różę? - Wskazałem kwiat w butonierce.

- Tak. Wziąłbym ją sobie, gdyby pastor miał zamiar ją wyrzucić - odparł.

 

Uśmiechnąłem się i odrzekłem, że z radością ofiaruję mu moją różę. Od niechcenia zapytałem też, co chce z nią zrobić.

- Chcę ją podarować mojej babci - odpowiedział. chyba nie miał nawet dziesięciu lat. - W zeszłym roku rozwiedli się moi rodzice. Na początku mieszkałem z mamą, ale gdy wyszła ponownie za mąż, odesłała mnie do ojca. Mieszkałem u niego przez jakiś czas, lecz on także stwierdził, że nie mogę z nim być, i zawiózł mnie do babci. Ona jest taka dobra, gotuje mi i troszczy się o mnie... Jest tak dobra, że chciałbym podarować jej ten piękny kwiat.

 

Chłopiec umilkł, a ja nie potrafiłem wydobyć z siebie głosu. Moje oczy napełniły się łzami. Ten malec ujął mnie za serce. Odpiąłem szybko różę i trzymając ją przed nim, rzekłem:

- Chłopcze, to najpiękniejsze słowa, jakie kiedykolwiek słyszałem. Nie dostaniesz tej róży, to byłoby za mało. Spójrz tam, przed amboną stoi ogromny bukiet. Parafianie co tydzień kupują kwiaty do kościoła. Weź je dla twojej babci, ona zasługuje na nie w całej pełni.

 

I jakby nie dość było mego wzruszenia, chłopiec powiedział coś, co na zawsze pozostanie w mym sercu:

- Co za wspaniały dzień! Prosiłem o jeden kwiat, a dostałem cały bukiet!

 

(Pastor John R. Ramsey)




  1 2 3 4 5 6 7
6^ do góry ^
| Główna |
| Rejestracja |
| Wejdź |
Menu witryny
Formularz logowania
Wyszukiwanie
Kalendarz
«  Sierpień 2017  »
PnWtŚrCzwPtSobNie
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Mini-czat
Przyjaciele witryny
  • Załóż darmową stronę
  • Internetowy pulpit
  • Darmowe gry online
  • Szkolenia wideo
  • Wszystkie znaczniki HTML
  • Zestawy przeglądarek
  • Statystyki

    Ogółem online: 1
    Gości: 1
    Użytkowników: 0
    Copyright MyCorp
    © 2017