Niedziela, 2017-10-22, 10:00 PM                    
Jesteś zalogowany jako Gość | Grupa "Goście"Witaj Gość | RS
Smak chwil

Czarny humor
 

- odmiana komizmu, polegająca na wydobywaniu efektów humorystycznych z zestawienia elementów grozy i absurdu, charakterystyczna dla nurtu nadrealizmu, teatru absurdu, a także różnych odmian groteski. Mym celem jest by śmiać się z życia puki ono trwa i jakiekolwiek analogie i zbieżności tu zawarte są przypadkowe a osoby o niskie samokrytyce proszę o omijanie tego tematu.To jest wyłącznie humor w czystej postaci i nie zamierzam nikogo obrażać jak i przepraszać. Proste i szczere.


Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Jak tam mój Zbyszek po operacji? Na to lekarz: - To to nie miała być sekcja zwłok?


Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu kobieta. Akwizytor zaczyna nawijać o swoim produkcie, a kobieta widać, że jest wkurzona jego wizytą: - Spadaj pan - i trzaska mu drzwiami przed nosem. Jednak drzwi się nie domknęły, uchylają się lekko, więc akwizytor dalej nawija o swoim wspaniałym produkcie. Kobieta już cała w nerwach, nawet nic nie powiedziała tylko znowu trzaska mocno drzwiami. No, ale drzwi znowu się nie domknęły, więc akwizytor dalej nawija. Baba już nie wytrzymała, wzięła zamach i z całej siły trzasnęła drzwiami. Jednak drzwi znowu się nie domykają, a akwizytor pokazując w dół mówi: - Może pani najpierw kotka zabierze...

Mamusiu, mamusiu! Kup mi szczeniaczka! - Nie! Jeszcze Ci myszki nie zdechły.


Idzie para przez cmentarz i dziewczyna pyta: - Nie boisz się tak chodzić po cmentarzu w nocy? - Jak żyłem, to się bałem!

Do pracowni radiologicznej w szpitalu zagląda śmierć: - Czy są dla mnie jakieś slajdy ?

Wczoraj śmialiśmy się z dziadkiem do utraty tchu. Dziadek wygrał.

Jadącego na wózku beznogiego spotyka młody facet i pyta: - Kupisz pan tenisówki? - No coś pan, nie widzisz, że nie mam nóg? Zasmuconego beznogiego spotyka znajomy i pyta: - Dlaczego jesteś taki przygnębiony? - A... jakiś facet naigrywał się ze mnie i proponował tenisówki. - Ja to bym takiego na Twoim miejscu w dupę kopnął. Jeszcze bardziej zasmucony beznogi spotyka następnego kumpla. - Coś taki zasmucony? - A wiesz... jeden proponuje mi trampki, drugi każe kopnąć go w dupę... jak tu nie być smutnym? - Nie martw się stary i strzel sobie kielonka, to Cię postawi na nogi.

Zastanawiali się na Ukrainie, co posadzić wokół Czarnobyla: - Buraki. - Nie, bo krowy pozdychają. - No to może ziemniaki. - Nie, bo się ludzi potruje. - A to ch*j! Posadzimy tytoń, a na papierosach napiszemy - Minister Zdrowia ostrzega po raz ostatni-.

Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta: - Ile lat miał mąż? - 98. - A pani ile ma? - 97. - To opłaca się pani wracać do domu?

Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony. Pracownik szpitala mówi: - Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki Pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś innej Pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne. - Co to znaczy? - Jedna z pań ma Alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS. - Ale chyba badania można powtórzyć? - Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta. - To co ja mam robić? - Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł Pan żonę do śródmieścia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia.


Pewnego chłopa wkurzało dosłownie wszystko: baba, dzieci, szef z całą robotą... Postanowił się więc powiesić. Wziął sznur, zawiązał na gałęzi nad rzeką, założył stryczek na łeb i... Ale że gałąź była licha, złamała się i chłop wpadł do rzeki. Podtapiał się, szamotał a trwało to bez mała godzinę, aż wreszcie, po długiej walce z żywiołem wychodzi z wody. I wnerwiony mówi sam do siebie: - Przy tym głupim wieszaniu, byłbym się o mało co utopił.

Wspomnienia kolesia: - Jak byłem kawalerem, zawsze gdy spotykały mnie jakieś zgrzybiałe ciotki na weselach, to poklepywały mnie po ramieniu i mówiły: - Będziesz następny. - Przestały, kiedy na pogrzebach zacząłem robić im tak samo.

Do szpitalnej sali włazi facet: - Kto miał badania robione dwudziestego? - Jo - jeden z pacjentów podnosi rękę. - Ile Pan ma wzrostu? - Metr sześćdziesiąt, tak jak ten Bercik z telewizora. - Aha - facet odwraca się na pięcie i wyłazi. - Panie doktorze, jak moje wyniki? - woła za nim pacjent. - Nie jestem lekarzem, tylko stolarzem...

Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu przyjacielowi kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się przyjaciela jak tam jego kot. - No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł. - Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł... No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mojej mamy? - No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...

Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona: - Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję! Na to morderca: - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...


Narąbany facet zdrzemnął się na cmentarzu. Budzi się, noc, księżyc świeci. Zbiera się do wyjścia z cmentarza, patrzy, a tu stróż cmentarny kopie grób. - O, ho, ho - pomyślał sobie - przestraszymy gościa... Podkradł się cichcem, a kiedy był już tylko kilka kroków od delikwenta jak nie ryknie: - BUUUUUUUUUUUU!!!!!! Żadnej reakcji. Stróż jak kopał tak kopie, nawet się nie obejrzawszy. Więc facet znowu: - BUHAHAHAHIHIHIHIHIBUUUU!!!! Znowu nic. Zniechęcony pijaczek odwrócił się na pięcie i idzie do wyjścia. Kiedy już sięgał ręką do furtki nagle z tyłu ktoś go jeb w łeb łopatą! - A nie, nie! Chciałeś pospacerować, to spaceruj, ale poza teren nie wychodzimy! - powiedział stróż.

Kowalski pracuje w kostnicy i przygotowuje pana Rysia do pogrzebu. Odkrywa jego ciało i widzi niesamowicie dużego członka. Odcina go, aby pokazać zonie ten ewenement. Chowa do teczki i przynosi do domu. - Kochanie, popatrz jaki okaz... Żona na to: - O Boże, Rysiek nie żyje!


Facet wpada do salonu tatuażu i mówi cienkim głosem: - Proszę mi wytatuować na p*****ie takie piękne czerwone Ferrari dla mojej dziewczyny. - Dla Pana dziewczyny? - Tak, dla mojej dziewczyny. - Na pewno dla dziewczyny? - No dobra, dla chłopaka. - To wie Pan co? Zrobimy Ferrari, ale proponuję mu dorobić takie wielkie koła, jak od traktora... - A niby po co? - Na wypadek, gdyby się w gównie zakopał.

Żul rozsiadł się wygodnie na ławce w parku. W ręku trzyma denaturat, popijając od czasu do czasu, drugą ręką m*****uje się. Po chwili mówi sam do siebie: -Eh, nie ma to jak szampan i dziwki

Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i mówi: - Kto zgadnie co to za zwierzę... - i wskazuje na papugę - ... będzie mógł kochać się ze mną całą noc. Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos: - Aligator. Na to babcia: - Skłonna jestem uznać.

ą dwa okopy: niemiecki i polski. I tak walczą ze sobą, strzelają do siebie, ale jak na razie żadna ze stron nikogo nie trafiła. Az wreszcie jeden z Polaków powiedział: - Te, jakie jest najpopularniejsze imię niemieckie? - Hmmmm... Może Hans? - O! Dobre! Krzykniemy Hans, i może jakiś jeleń się wychyli to go zastrzelimy. No i wołają: - Hans! - Ja!? - Szwab się wychylił... JEB! Dostał kulkę. - Hans! - Ja!? - JEB! Następny... - Hans! - Ja!? - JEB! I tak ich powybijali, zostało tylko kilku... Siedzą te szwaby i myslą: - Może my tez tak zrobimy? - Ja! Jakie jest popularne imię polskie? - Może Zdzichu? - Jaa gutt! I ryczą: - Zdzichu! - (cisza) - Zdzichu! - (cisza) - Zdzichu! - Zdzicha nie ma jest na wakacjach... To ty Hans? - Ja! - JEB

Duchy postanowiły sobie wyskoczyć na miasto Wstali z grobów i wyszli przed cmentarz. Jeden już siedzi w samochodzie, patrzy a drugiego nie ma i zastanawia się gdzie wsiąkł po czy patrzy a on leci z płytą nagrobkową. Pyta wiec. Ty stary a po co Ci to Jak to po co?? Przecież nie będziemy jezdzić bez dokumentów...

Dzwonek do drzwi. Otwiera właścicielka i widzi faceta i dwie trumny obok: - Przywiozłem dzieci z kolonii.


O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 22-calowy monitor, wszystkie płyty DVD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera potraktowała zapalarką do gazu, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do cieplej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona , że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła. Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...

Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta: - Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?! A on: - Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego. - No i co z tego?! - No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować...

Leży facet na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana. Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych zrobionych przez żonę. Ostatkiem sił wydobył się z lóżka i czołga się do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu dziecinstwo, on wiedział, że zasmakuje ich po raz ostatni. Wczołgał się do kuchni i widzi jak jego żona przygotowuje te ciasteczka, o których teraz marzył. Ostatnimi siłami siegnął po jedno i w tym momencie żona zdzieliła go ścierką mówiąc: - Zostaw kur**, to na stypę!

Przychodzi baba do lekarza, ten ją zbadał i mówi: - Ma pani raka! - O Boże! To co mam robić? Co mi pan zaleca? - Niech pani robi okłady z błota! - A to pomoże? - Nie, ale może przyzwyczai się pani do ziemi...

Do wodza przychodzi wojownik: -Wodzu,mam dwie wiadomości,dobrą i złą. -Ok.zaczynaj od złej. -Obok nas rozbił się tabor cygański. -To straszne,trzeba na nich bardzo uważać...No,a ta dobra? -Smakują jak bizony

Przychodzi pijany małżonek do domu. Żonę to bardzo "ucieszyło", więc wściekła jak 100 choler pyta: - Będziesz jeszcze pił ? Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza: - Będziesz jeszcze pił ? Mąż dalej nic. - Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił ??? Na co mąż z wysiłkiem: - ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej

Szefów dzielimy na 5 grup: 1. Pedałów. 2. Superpedałów. 3. Antypedałów. 4. Pedałów-magików. 5. Pedałów-pirotechników. Dlaczego ? Szef pedał mówi: "Ja Cię Kowalski wypier****..." Szef superpedał mówi: "Ja Was wszystkich wypier****". Szef antypedał mówi: "Ja się Kowalski z Tobą pierd**** nie będę!" Szef pedał-magik mówi: "Ja Cię Kowalski tak wypier****, że ty nawet nie zauważysz kiedy" Szef pedał-pirotechnik mówi: "Ja Cię Kowalski wypier**** z hukiem". P.S. Jest jeszcze Szef pedał-McGyver: "Ja Was Kowalski wypier**** ! w kosmos gołymi rękami..."


Jedzie baca na wozie na poboczu autostrady. Patrzy, a tu nagle przejechał motoyklista bez głowy. - O matuchno! Nagle przejechał drugi, także bez głowy. - O matuchno! Po czym przejechał trzeci. Na co baca: - Jontek, weź no ciepnij inacyj ta kosa na wozie...

Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu, kapitan odzywa się przez intercom: - Panie i panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść, zrelaksować się i... o o jejku, o o jejku!... Po chwili ciszy intercom odzywa się znowu: - Panie i panowie, najmocniej przepraszam jeśli przed chwilą państwa wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni. Na to odzywa się jeden z pasażerów: - To pewnie nic w porównaniu z tyłem moich...

Kostnica. Facet robi sekcje zwłok. Odkrywa nieboszczyka, i patrzy z niedowierzaniem na ogromne przyrodzenie denata. Postanawia pokazać je żonie. Odcina i chowa do torby. Po powrocie wita się z żoną i mówi: - Coś ci pokażę... Ale zapewniam cię, że takiego jeszcze w życiu nie widziałaś. Pokazuje jej "zdobycz", na co przerażona żona: - O k*rwa! Franek nie żyje!?

Turysta do Bacy: - Baco? Jak to jest, żenić się czy nie żenić ? - Ano, jeżeli się ożenisz, toś przepadł, a jeżeli się nie ożenisz, to masz jeszcze dwie możliwości: albo pójdziesz do wojska, albo do cywila, jeżeli do cywila - toś przepadł, a jeżeli do wojska, to masz jeszcze dwie możliwości: albo pójdziesz do ziemniorów, albo na front, jeżeli do ziemniorów,toś przepadł, a jeżeli na front, to masz jeszcze dwie możliwości: albo przeżyjesz, albo cię zabiją, jeżeli przeżyjesz - toś przepadł, a jeżeli cię zabiją, to masz jeszcze dwie możliwości: albo pójdziesz do piachu, albo do gleby, jeżeli do piachu, toś przepadł, a jeżeli do gleby, to masz jeszcze dwie możliwości: albo wyrośnie na tobie kwiatek, albo drzewo, jeżeli kwiatek, toś przepadł, a jeżeli drzewo, to masz jeszcze dwie możliwości: albo przerobią cię na papier do pisania, albo na papier toaletowy, jeżeli na ten do pisania, toś przepadł, a jeżeli na ten do dupy: to masz jeszcze dwie możliwości: albo będziesz używany z tyłu, albo z przodu, jeżeli z tyłu - toś przepadł, a jeżeli z przodu - To masz tak jak byś się ożenił!


Pustynia Idzie gostek przez pustynię i widzi głowę wystająca z piasku. Głowa łamiącym sie głosem prosi o pomoc: - Niech pan mnie odsypie, zakopał mnie tu jakiś sadysta... - Oj niedokładnie, niedokładnie - odparł gostek przysypując głowę. :::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: Pogrzeb Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta: - Ile lat miał mąż? - 98. - A pani ile ma? - 97. - To opłaca się pani wracać do domu? .............................................................. Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona: - Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję! Na to morderca: - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...

Spotyka się dwóch facetów: - Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał. - No, ale tym razem to był uraz czaszki. - Tak słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów.

Kobieta wisi, trzymają…c się za parapet, a facet stuka ja po palcach młotkiem. Przechodzi obok jakiś mężczyzna i krzyczy: - proszę pana, co pan robi? kobietę pan tak maltretuje! - to nie kobieta, to teściowa - a to cholera, mocno się trzyma

Niczym się nie daje usprawiedliwić zainicjowanie istnienia tak i****ycznego tematu,jak cierpienie innych może być powodem do braku szacunku dla samego cierpienia nie wspominając o zadawaniu bólu konkretnej osobie. Arogancja w i****ycznej formie. Zalecam zakończeni tematu.

Nie marudź, Piotrusiu... ;-) * Przychodzi facet do terapeuty: - „Panie doktorze, w panu moja ostatnia nadzieja! Mam problem: wszyscy mnie ignorują :-(" Na co doktor pospiesznie otwiera drzwi do poczekalni: - „Następny, proszę!"

Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik. -Po co pani arszenik? - pyta aptekarz. -Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza. -Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą. Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza. -Oooo! - mówi aptekarz - Nie wiedziałem, że ma pani receptę!

Wnerwiasz mnie gości "P" Co robią blondynki na dachu ? DRĄ PAPE !

zie Czerwony Kapturek do lasu na........grzyby-wyskakuje wilk -mam Cie-krzyczy -a teraz pocałuje cie tam gdzie nikt jeszcze cię nie całował! -nie mów!!! w... koszyczek? -odpowiada Kapturek

Panstwowy Szpital Kliniczny W izolatce rozlega sie dzwonek telefonu komórkowego. Mezczyzna podnosi sie z lózka i siega do szafki. -Czy pan Kowalski ? - rozlega sie glos w sluchawce - Tak. - Mówi ordynator oddzialu zakaznego prof. Kwiatkowski. Drogi panie mam juz wyniki panskich badan. Jest pan chory na blonice, borelioze, bruceloze, cholere, dur brzuszny, dzume, czerwonke bakteryjna, gruzlice, kampylobakterioze, kile, krwotoczne zapalenie jelit, ospe wietrzna, chlamydioze, krztusiec, promienice, pryszczyce, nosacizne, odre, tularemie, rzezaczke, waglik, wlosnice, wszawice, wscieklizne i AIDS. - O! Boze - krzyczy pacjent - ale chyba bedziecie mnie leczyc ? - Aaa ? Tak, tak, oczywiscie, bedziemy. Juz nawet wyznaczylismy panu specjalna diete nalesnikowa. - A ta dieta mi pomoze ? - Pomoze albo nie. Skad k...a mam wiedziec ? - odpowiada zly jak diabli profesor - Ale nalesniki to jedyna potrawa, która zmiesci sie w szpare pod drzwiami.


Wilk,zajączek,miś i lisica grają w karty. Lisica oszukuje. Po pewnym czasie wilk wstaje i mówi: - Ktoś tu k...a oszukuje! Nie będę pokazywał palcem, ale jak strzelę w ten rudy pysk...

W klasztorze nagle otwierają się drzwi i z rozpędem do środka wpada młoda zakonnica. Biegnie prosto do matki przełożonej: - Matko przełożona, matko przełożona, zgwałcili mnie, co robić? - Zjeść cytrynę - odpowiada matka przełożona - Pomoże??? - Pomoże, nie pomoże... ale przynajmniej ten uśmiech zniknie.


Pewnego razu Bóg chciał sobie zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Kazał więc sprowadzić telewizor, włączył, akurat kobieta rodziła. Męczy się okrutnie, krzyczy, więc Bóg się pyta: - Co to jest? Dlaczego tak kobieta się tak męczy? - No bo powiedziałeś: "I będziesz rodziła w bólu" - odpowiada któryś anioł . - Tak? No... Tego... Ja tak żartowałem... Przełącza - górnicy. Zharowani, spoceni, walą kilofami. Bóg się pyta: - A to co to jest? Oni muszą się tak męczyć? - Ale sam powiedziałeś: "I w trudzie będziesz pracował..." - Oj, "powiedziałeś, powiedziałeś" - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie żarty były, ja żartowałem... Przełącza, a tam piękna, wielka świątynia, bogato zdobiona, od zewnątrz i wewnątrz, przed nią luksusowe lśniące samochody, w środku gromada biskupów - dobrze odżywieni, pięknie ubrani, złote łańcuchy, itp, itd. Bóg się uśmiecha promieniście: - O, to mi się podoba! A co to jest? - A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś...

Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie - koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści. Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kg. Postanowili nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg. - Co jest, czemu nie chudniesz? - Jakoś k...a nie mam motywacji...

Koleś przychodzi najarany do panny, wchodzi całusy ble ble .... Ona mu mówi że musi się wykąpać i mówi żeby usiadł na kanapie i poczekał na nią. No wiec tak zrobił, po 10 min zachciało mu się kupy tak że nie mógł wytrzymać. Zobaczył psa siedzącego na dywanie ... długo nie zastanawiając, zesrał się obok kundla,a w razie co zwali na psa. Panna wychodzi z kapieli patrzy się >>>> SZOK ! >>>> - Co to jest ?! - Pies się zesrał - Pluszowy !!!
 

Egzamin w szkole agentów CIA. Do sali wchodzi student. Instruktor mówi: - W pokoju obok znajduje się twoja dziewczyna. Tu masz pistolet. Masz ją zabić w 30 sekund! Po 30 sekundach student wraca i mówi: - Sorry, nie mogłem tego zrobić. Kolejny student - W pokoju obok znajduje się twoja narzeczona. Masz tu pistolet. Rozkaz: Zastrzel ją. Czas: 30 sekund - dyktuje instruktor. Mija pół minuty, student wraca, prowadząc za rękę narzeczoną. - Sorry, nie mogłem tego zrobić... Następny student. - W pokoju obok czeka twoja żona. Tu masz pistolet. Masz ja zabić w ciągu 30 sekund! - mówi instruktor. Student wchodzi do pokoju obok. Słychać kilka strzałów, a potem niesamowity rumor. Po 20 sekundach, lekko zziajany student wraca, poprawia ciemne okulary i mówi: - Jakiś kretyn wpakował mi ślepaki do pistoletu, musiałem ją dobić taboretem...

- Dam ci dziesięć baksów, jeśli pojedziesz na dworzec po moją teściową. - A jak ona nie przyjedzie? - To dostaniesz drugie tyle.

List. Droga Żono. Przez ostatni rok próbowałem kochać się z tobą 365 razy. Udało mi się 36 razy, czego średnią jest raz na 10 dni. Poniższa lista wyjaśnia dlaczego częściej nie odnosiłem sukcesu: 54 razy prześcieradła nie były czyste 17 razy było za późno 49 razy byłaś zbyt zmęczona 20 razy było za gorąco 15 razy byłaś śpiąca 22 razy bolała cię głowa 17 razy bałaś się, że obudzisz dziecko 16 razy mówiłaś, że jesteś zbyt rozdrażniona 12 razy był to zły czas w miesiącu 19 razy musiałaś wstać wcześnie 9 razy powiedziałaś, że nie masz nastroju 7 razy podczas opalania spiekłaś się 6 razy oglądałaś wieczorny seans 5 razy nie chciałaś zniszczyć swojej nowej fryzury 3 razy powiedziałaś, że sąsiedzi mogą nas usłyszeć 9 razy powiedziałaś, że twoja matka nas usłyszy Z tych 36 razy, w których odniosłem sukces, aktywność nie była satysfakcjonująca, ponieważ: 6 razy po prostu leżałaś 8 razy przypomniałaś mi, że sufit pęka 4 razy powiedziałaś, żebym się pospieszył i obszedł "to" 7 razy musiałem cię obudzić i powiedzieć, że już skończyłem 1 raz obawiałem się, że cię zraniłem ponieważ się ruszyłaś.

Rozmawia dwóch kumpli: - Aby zadowolić żonę, rzuciłem picie, palenie i karty. - No to na pewno jest szczęśliwa? - A tam. Wściekła chodzi. Za każdym razem, jak mordę otworzy, dociera do niej, że nie ma się czego przyczepić.

Burdel-mama otworzyła drzwi i zobaczyła raczej schludnego, dobrze ubranego i powyżej średniego wieku mężczyznę. W czym mogę pomóc? - spytała. - Chcę się widzieć z Natalka! -odparł gość. -Proszę pana, Natalka jest jedną z najdroższych panienek. Być może jakaś inna... Nie! Muszę zobaczyć Natalke! - zażądał gość. Natalka podeszła do niego i powiadomiła go, że żada 1000 dolarów za wizytę. Mężczyzna bez wahania sięgnął do kieszeni i podał jej dziesięć 100 dolarowych banknotów. Oboje poszli do pokoju na górę, na godzinkę... Następnej nocy przyszedł znowu i zażądał Natalki. Natalka wyjaśniła mu, że bardzo rzadko zdarza się tutaj, żeby ktoś wracał drugą noc z rzędu.... i że nie może dać mu zniżki. Stawka pozostała ta sama, 1000 dolarów. Mężczyzna znowu wręczył jej gotówkę i znowu poszli na pięterko... Kiedy przyszedł następnej nocy, nikt nie mógł uwierzyć. I znowu wręczył Natalce gotówkę, i znowu poszli na pięterko... Kiedy minęła godzina Natalka spytała go: -Skąd jesteś? Nikt wcześniej nie żądał moich usług trzy noce z rzędu... -Z Filadelfii... - odparł mężczyzna. -Naprawdę!? Mam tam rodzinę...- odrzekła. -Tak, wiem... - odparł mężczyzna.- Twój ojciec umarł, a ja jestem adwokatem twojej siostry. Ona prosiła mnie, żebym Ci przekazał twoje 3000 dolarów spadku.. Morał z tej historyjki: Trzy rzeczy są w życiu pewne: 1.Śmierć 2.Podatki 3.I to że adwokat cię wydyma.....


Mama do Jasia: - Jasiu! Nie huśtaj dziadziusia! - Jasiu słyszysz?! - Jasiu, przestań natychmiast!!! - Jasiu, nie po to dziadziuś się wieszał, żebyś go teraz huśtał! ............... - Tato dlaczego pies sąsiadów już nie szczeka? - Nie pyskuj smarkaczu, tylko jedz kotlety!


Na wczasach utopiła się kobieta. Do męża przychodzą policjanci. - Mamy dla pana trzy wiadomości: złą, dobrą i wspaniałą. Zła to taka, że wyciągnęliśmy z wody pańską żonę… - A dobra? - Było w niej dwanaście raków! - A ta wspaniała? - Jutro ją znowu wyciągniemy, a już dziś zapraszamy pana na raki i piwo!!!

Jak BÓG szukał narodu wybranego. Na początku przyszedł do Arabów. Pyta się: - Czy chcecie moje przykazanie? - A jakie? - "Nie kradnij”. - Panie! My żyjemy z rabowania karawan, jeżeli przestaniemy kraść, to jak na tej pustyni będziemy mogli wyżyć, jest to niemożliwe! Nie chcemy takiego przykazania. Przyszedł Pan do Amorytów i pyta: - Czy chcecie moje przykazanie? - A jakie? - "Nie zabijaj”. - Panie! Jesteśmy najwaleczniejszym narodem, żyjemy z wojny i z podbojów, jak będziemy mogli egzystować bez zabijania? Nie, nie chcemy twojego przykazania. Przyszedł Pan do Amalekitów i pyta: - Czy chcecie moje przykazanie? - A jakie? - "Nie cudzołóż”. - Panie! Podstawą naszego kultu są kapłanki oddające się miłości w świątyni, jeżeli tego zaniechamy to co stanie się z naszą religijnością, naszą wiarą? Nie, nie chcemy Twojego przykazania. Pan Bóg był już w kłopocie, ale zobaczył mały naród izraelski znajdujący się w niewoli egipskiej, przyszedł do nich i pyta: - Czy chcecie moje przykazanie? - A ile by ono kosztowało? - Nic, za darmo! - Tak całkiem bez płacenia? - Całkiem za darmo! - To my byśmy wzięli dziesięć.


ZŁA KOBIETA TO TY ///////////////// - jeśli masz jak poniżej !!! 1). Twoi krewni pytają się czy nie jesteś przypadkiem jednym z Jeźdźców Apokalipsy. 2). Twój syn przy każdej wizycie pyta się co nowego u Szatana. 3). Twój syn przeprowadza się co tydzień do innego miasta, bo mniej więcej tyle potrzebujesz by się dowiedzieć gdzie on mieszka. 4). Twój rodzina zaczęła coś podejrzewać po obejrzeniu "Dziecko Rosemary”. 5). Nigdzie nie możesz kupić tabletek na uspokojenie, bo aptekarze zażywają wszystkie w obawie, że przyjdziesz. 6). Nie chcą Cię przyjąć nawet do najgorszej sekty w okolicy, tłumacząc że "są fanatykami i piją krew… ale bez przesady!”. 7). Akwizytorzy nieustannie chcą wepchnąć Ci "Zestaw małej czarownicy”. 8). Często gdy idziesz ulicą, na ramieniu siada Ci czarny sęp i mówi; - mam nowe informacje od Pana Ciemności. 9). Twój wnuk nie może spać, bo boi się, że jesteś pod jego łóżkiem. 10). Szczury zastawiają na Ciebie pułapki w piwnicy.

Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las. Nagle na drogę wyskoczyła mała zielona żabka i mówi ludzkim głosem: - Czym się tak martwisz ? - A, bo życie jest do kitu. Dom się wali, żona brzydka, auto w rozsypce,kasy brak... Ogólnie bryndza. - Nie martw się. Idź do domu a wszystko będzie OK. Facet wraca, patrzy a tu chata pięknie odstawiona, żona piękna jak Cindy Crowford, pod bramą garażu stoi Rolls-Royce Phantom, a w skrzynce na listy wyciąg z konta, który po prostu powalił go na kolana. Jak już doszedł do siebie, postanowił podziękować żabce za to, co dla niego zrobiła i wrócił się do lasu. W tym samym miejscu spotkał żabkę i mówi: - Żabko, jak mogę Ci się odwdzięczyć za twe dobre serce ? - Nigdy nie kochałam się z nikim... - Rozumiem, ale ty jesteś żabką. Jak to możemy zrobić ? - Mogę zamienić się w kobietę. Jednak większość mocy czarodziejskiej zużyłam na dobry uczynek dla ciebie, więc mogę przemienić się najwyżej w 12-13 letnią dziewczynkę. - Rób żabko, co chcesz. Zawdzięczam Ci tak wiele, że nie będzie mi to przeszkadzać. - ... i tak to było , Wysoki Sądzie a nie tak, jak gada ta gówniara.



| Główna |
| Rejestracja |
| Wejdź |
Menu witryny
Formularz logowania
Wyszukiwanie
Kalendarz
«  Październik 2017  »
PnWtŚrCzwPtSobNie
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
Archiwum wpisów
Mini-czat
Przyjaciele witryny
  • Załóż darmową stronę
  • Internetowy pulpit
  • Darmowe gry online
  • Szkolenia wideo
  • Wszystkie znaczniki HTML
  • Zestawy przeglądarek
  • Statystyki

    Ogółem online: 1
    Gości: 1
    Użytkowników: 0
    Copyright MyCorp
    © 2017