Niedziela, 2017-08-20, 1:13 AM                    
Jesteś zalogowany jako Gość | Grupa "Goście"Witaj Gość | RS
Smak chwil

Pamiątki

 

Niebieskie oczy, krągłe paciory,

kąpane w niebie w dawne wieczory,

leżą w komodzie, w starej szufladzie -

kurz na nie pada, warstwą się kładzie...

 

Pocałowani, słodkie pieszczoty,

pachnące jeszcze wonią tęsknoty,

z dala od ludzi, z dala od zgiełku,

na dnie szuflady więdną w pudełku. -

 

I nic już więcej, tylko dwie róże,

i jedno słowo złote i duże,

zwinięte w papier leży w ukryciu -

może się przydać jeszcze raz w życiu.

 

 

Cebula

 

Co innego cebula.

Ona nie ma wnętrzności.

Jest sobą na wskroś cebula

do stopnia cebuliczności.

Cebulasta na zewnątrz, cebulowa do rdzenia,

mogłaby wejrzeć w siebie

cebula bez przerażenia.

 

W nas obczyzna i dzikość

ledwie skórą przykryta,

inferno w nas interny,

anatomia gwałtowna,

a w cebuli cebula,

nie pokrętne jelita.

Ona wielokroć naga,

do głębi itympodobna.

 

Byt niesprzeczny cebula,

udany cebula twór.

W jednej poprostu druga,

w większej mniejsza zawarta,

a w następnej kolejna,

czyli trzecia i czwarta.

Dośrodkowa fuga.

Echo złożone w chór.

 

Cebula, to ja rozumiem:

najanadobniejszy brzuch świata.

Sam się aureolami

na własną chwałę oplata.

W nas - tłuszcze, nerwy, żyły,

śluzy i sekretności.

I jest nam odmówiony

idiotyzm doskonalości.

 

Wisława Szymborska







| Główna |
| Rejestracja |
| Wejdź |
Menu witryny
Formularz logowania
Wyszukiwanie
Kalendarz
«  Sierpień 2017  »
PnWtŚrCzwPtSobNie
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Mini-czat
Przyjaciele witryny
  • Załóż darmową stronę
  • Internetowy pulpit
  • Darmowe gry online
  • Szkolenia wideo
  • Wszystkie znaczniki HTML
  • Zestawy przeglądarek
  • Statystyki

    Ogółem online: 1
    Gości: 1
    Użytkowników: 0
    Copyright MyCorp
    © 2017