Czwartek, 2017-09-21, 6:11 AM                    
Jesteś zalogowany jako Gość | Grupa "Goście"Witaj Gość | RS
Smak chwil
 >>> Dla duszy  <<<
 

 Modlitwa skuteczna w sprawach beznadziejnych

 

Święta Rita z Cascia

 

O potężna i sławna Święta Rito, oto u twoich stóp nędzna dusza potrzebująca pomocy, zwraca się do ciebie z nadzieją, że zostanie wysłuchana.

Ponieważ jestem niegodny z tytułu niewierności mojej, nie śmiem spodziewać się, że moje prośby będą zdolne ubłagać Boga. Dlatego wyczuwam potrzebę, aby mieć za sobą potężną orędowniczkę, więc ciebie wybieram sobie, Święta Rito, ponieważ ty właśnie jesteś niezrównaną Świętą od spraw trudnych i beznadziejnych.

O droga Święta, weź do serca moją sprawę, wstaw się do Boga, aby uprosić mi łaskę, której tak bardzo potrzebuję i o którą tak gorącą proszę (tutaj wyrazić łaskę, o którą się prosi)

Nie pozwól mi odejść od ciebie nie będąc wysłuchanym. Jeżeli jest we mnie coś, co byłoby przeszkodą w otrzymaniu łaski, o którą proszę, pomóż mi usunąć tę przeszkodę: poprzyj moją prośbę swymi cennymi zasługami i przedstaw ją swemu niebieskiemu Oblubieńcowi, łącząc ją z twoją prośbą. W ten sposób moja prośba zostanie przedstawiona przez ciebie, wierną oblubienicę spośród najwierniejszych. Ty odczuwałaś boleść Jego męki, jak mógłby on odrzucić twą prośbę i nie wysłuchać jej?

Cała moja nadzieja jest więc w tobie i za twoim pośrednictwem czekam ze spokojnym sercem na spełnienie moich życzeń. O droga Święta Rito, spraw, aby moja ufność i moja nadzieja nie zostały zawiedzione, aby moja prośba nie była odrzuconą. Uproś mi u Boga to, o co proszę, a postaram się, aby wszyscy poznali dobroć twego serca i wielką potęgę twego wstawiennictwa.

O Najsłodsze Serce Jezusa, które zawsze okazywało się tak bardzo czułe na najmniejszą nędzę ludzkości, daj się wzruszyć moimi potrzebami i nie bacząc na moją słabość i niegodność, zechciej wyświadczyć mi łaskę, która tak leży mi na sercu i o którą prosi Cię dla mnie i ze mną Twoja wieczna oblubienica, Święta Rita.

O tak, za wierność, jaką Święta Rita zawsze okazywała łasce Bożej, za wszystkie zalety, którymi uhonorowałeś jej duszę, za wszystko co wycierpiała w swym życiu jako żona, matka i w ten sposób uczestniczyła w Twej bolesnej męce i wreszcie z tytułu nieograniczonej możliwości wstawiania się, przez co chciałeś wynagrodzić jej wierność, udziel mi Twej łaski, która jest mi tak bardzo potrzebna.

A Ty, Maryjo Dziewico, nasza najlepsza Matko Niebieska, która przechowujesz skarby Boże i rozdzielasz wszelkie łaski, poprzyj Twoim potężnym wstawiennictwem modły Twej wielkiej czcicielki Świętej Rity, aby łaska o którą proszę Boga, została mi udzielona.

Amen

 

Urodziła się w Roccaporena, w prowincji Cascia we Włoszech, prawdopodobnie w roku 1367. Rodzice byli ubogimi wieśniakami. Była ich jedynym dzieckiem, uproszonym u Boga, gdy byli już w podeszłym wieku. Wszyscy w Roccaporena i w okolicy znali ich jako ludzi dobrych, pracowitych i pobożnych. Ojca nieraz proszono, aby był pośrednikiem i rozjemcą w sąsiedzkich i rodzinnych sporach. Matkę często wzywali do chorych –odwiedzała ich, pielęgnowała, opatrywała rany, udzielała pomocy.

          Bardzo kochała rodziców, dom rodzinny i piękne, choć dzikie górskie okolice nad potokiem Corno. Chętnie pracowała w swoim małym ogródku położonego na zboczu jednej z gór, gdzie między innymi hodowała czerwone róże.Lubiła wspinać się na wysokie skały, by stamtąd podziwiać wspaniałe widoki – i wtedy zdawało jej się, że tam w górze jest jakby bliżej Boga, który stworzył to całe piękno… Od wczesnej młodości Rita pragnęła poświęcić się Bogu w życiu zakonnym.

 

          Ale rodzice nie chcieli o tym słyszeć. Trudno im się było dziwić. Byli już starzy i chorzy, potrzebowali coraz bardziej pomocy i opieki. Zresztą,inaczej wyobrażali sobie szczęście ukochanej córki. Wkrótce oznajmili czternastoletniej dziewczynie, że planują dla niej małżeństwo. Fernando Mancini, do niedawna jeszcze żołnierz, który właśnie powrócił do wsi,poprosił o rękę Rity. Na początku małżeństwa wszystko było nowe i piękne. Byli szczęśliwi. Jednak Fernando tęsknił do dawnego życia,pełnego przygód. Nudził się na wsi, drażniło go ubóstwo, skromne warunki, ciężka praca. Coraz częściej przebywał poza domem, odwiedzał dawnych kompanów. Rzucił się w wir działań stronnictwa partyjnego, dla którego niegdyś walczył. Ludzie we wsi patrzyli na niego niechętnie.Wzmagały się stare zatargi i niepokoje. Rita bała się o niego, ludzie w górach łatwo chwytali za sztylet. Co prawda ustatkował się trochę, gdy przyszli na świat dwaj synowie. Ale wkrótce dawne życie znów wciągnęło go w swe sidła. Na nowo odżyły ambicje, urazy, złe humory, wybuchy złości. Robił w domu awantury, krzyczał, nawet bił… Wiele wtedy przeżyła, niejedną noc przepłakała. Najbardziej jednak martwił ją wpływ męża na synów i zły przykład, który im dawał. Podobni byli do niego –tak samo porywczy, gwałtowni, niecierpliwi, skłonni do bójki z byle powodu… A on się śmiał i jeszcze ich drażnił i podjudzał…

          Na początki Rita buntowała się, robiła mu wymówki, wyrzucała mu, że nie troszczy się o rodzinę. Chciała go przekonać, nawrócić, zmienić. Ale z czasem Jezus pozwolił jej zrozumieć, że w ten sposób daje udział w swoim krzyżu i oczekuje od Rity tym większej miłości. To ona sama najpierw musiała się zmienić, zdobyć się na cierpliwość, wyrozumiałość,łagodność, pokorę, przebaczenie. Patrzyła na krzyż Jezusa i uczyła się jak On odpowiadać na wszystko miłością. Jezus powoli przemienił serce Fernanda. W domu znów zagościł pokój i szczęście. Ale nie na długo…

          Cascia szykowała się do wojny. W okolicy odżyły walki wrogich stronnictw.Fernando już się do nich nie mieszał. Ale pewnego dnia wyruszył do zamku Collegiacone, aby ostrzec swego dawnego kapitana o planowanym na niego zamachu. I już nie wrócił. W ciemnościach nocy dosięgły go sztylety jego wrogów. Ludzie znaleźli go w lesie konającego. Przynieśli do domu martwe ciało zbroczone krwią. Przed śmiercią kazał jeszcze przekazać żonie, że przebaczył mordercom. Małżeństwo Rity trwało 18lat.

          Fernando przebaczył. Ale synowie nie przestawali myśleć o krwawej zemście. Byli już prawie dorośli. Rita prosiła wtedy: „Boże, uchroń ich przed złem,nie pozwól im popełnić tego strasznego grzechu!”. I Bóg wysłuchał. W czasie zarazy zabrał obu do siebie. Wolnych od nienawiści, pojednanych z Panem. Jak się podobało Panu, tak się stało.

          Wydawało się, że Bóg zabrał wszystko, co łączyło Ritę z życiem na świecie, aby uczynić ją wolną dla siebie. Poprosiła o przyjęcie do klasztoru. Ale Matka Przełożona stanowczo odmówiła. Bała się, że Rita będzie wmieszana w konflikt między rodziną męża a rodzinami jego zabójców i że klasztor może na tym ucierpieć. Rita kilkakrotnie wracała do klasztory siostra augustianek w Cascia ponawiając prośbę, która za każdym razem odrzucana była z tego samego powodu. Z Bożą pomocą dopiero po 6 latach uzyskała dokument pokoju zawartego między skłóconymi rodzinami. Wtedy wreszcie otwarła się przed nią furta klasztoru.

 

          Blisko40 lat spędziła Rita jako augustianka w klasztorze św. Marii Magdaleny w Cascia. Było to życie ciche i ukryte, życie modlitwy i pokuty, pełne uczynków miłosierdzia wobec bliźnich, zwłaszcza ubogich, chorych i cierpiących, którym z miłością służyła. Ponieważ matka nauczyła Ritę jak opiekować się chorymi i rannymi, mieszkańcy Cascia chętnie korzystali z pomocy tej czułej i pracowitej zakonnicy.

          W początkowym etapie swego życia zakonnego Rita miała problemy z zakonnym posłuszeństwem, co nie uszło uwadze Przeoryszy klasztoru. Rita miała już około 40 lat, była osobą zaradną i rozważną. Jej zdrowy rozum kobiecy, często buntował się przeciw bezsensownym nakazom. W klasztorze powierzono jej dwie funkcje: opiekę pielęgniarską nad mieszkańcami Cascia oraz pracę w ogrodzie. Przełożona postanowiła wypróbować powołanie Rity i poleciła jej codziennie podlewać od lat obumarły krzew winny stojący przy murze klasztornym. Rita zrozumiała bezcelowość dyskusji z przełożoną i codziennie podlewała krzew. Jej początkowe wzburzenie z czasem, pod wpływem modlitwy i chęci upodobnienia się we wszystkim do swego Oblubieńca, zamieniło się w radosne wykonywanie obowiązku. Czyż Jezus nie był posłusznym aż do śmierci. To niesłychane żeby Bóg był zależny od swoich stworzeń, ale właśnie dzięki temu,Chrystus zbawił człowieka. Nadeszła wiosna. Rita jak zwykle rankiem poszła podlać krzew. Ze zdziwieniem zauważyła na jego gałązkach żywe,rozwijające się pączki. Cud! Nikt nie udowodnił prawdziwości tej opowieści. Jest jednak faktem, że do dzisiaj w cienistym zakątku klasztornego podwórza, pokazują zielony krzew winny, na którym Ritamiała ćwiczyć swe heroiczne posłuszeństwo.

          Jezus obdarzył ją szczególną łaską uczestnictwa w tajemnicy Jego Męki. 15 lat przed śmiercią otrzymała na czole stygmat korony cierniowej Chrystusa,jako znak szczególnego z Nim zjednoczenia. Nie gojącą się ranę na czole nosiła aż do śmierci. Zniknęła ona tylko na krótki czas, gdy Rita pragnęła wraz ze w spół siostrami wziąć udział w uroczystościach kanonizacyjnych św. Mikołaja z Tolentino. Rita miała szczególne nabożeństwo do św. Mikołaja, był on jednym z jej patronów, których wstawiennictwu przypisywała przyjęcie do klasztoru.

          Cztery ostatnie lata życia spędziła w celi, leżąc na słomianym sienniku.Siostry zajęte swoimi obowiązkami, mało się o nią troszczyły, ale i tę samotność Rita przeżywała jako szczególny dar od Boga i możliwość szczególnego z Nim zjednoczenia. Kiedy samotna i bezsilna leżała w swej celi wpatrywała się w opuszczonego Jezusa na Górze Oliwnej.

          Stara tradycja podaje, że przed śmiercią Rita poprosiła o przyniesienie róży z ogródka, który pielęgnowała w rodzinnej wsi. Mimo srogiej zimy przyjaciółka Rity znalazła w ogrodzie pod śniegiem rozkwitły kwiat i zaniosła go chorej. Rita przyjęła go z radością jako pożegnalne pozdrowienie ze stron rodzinnych i znak oblubieńczej miłości Chrystusa,który wkrótce wezwał ją do siebie. Zmarła 22 maja 1447 r.

          Okazało się, że rana na czole nagle się zamknęła, ciało przybrało młodzieńczy wygląd a cela napełniła się przyjemnym zapachem róż, silniejszym i słodszym niż majowe powietrze. W chwili śmierci Rity dzwony we wszystkich kościołach zaczęły same dzwonić. Mieszkańcy Cascia tłumnie wylegli na ulicę, a kiedy usłyszeli smutną nowinę, biegli tłumnie do klasztoru. Być może jest to tylko legenda, ale jest ona podawana przez najstarszych biografów i świadczy o tym, jakie poruszenie wywołała wiadomość o śmieci Rity. Tłum domagał się, aby natychmiast ciało przeniesiono do kościoła, by można było przy nim czuwać i modlić się.Tej samej zdarzyły się pierwsze cudowne uzdrowienia, które przyczyniły się do szybszego rozprzestrzenienia jej kultu.

          Dziesięć lat po śmierci niezniszczone zwłoki Rity zostały złożone w ozdobnym sarkofagu. Rita została beatyfikowana w 1628r., a w 1900r. papież Leon XIII zaliczył ją w poczet świętych. Jej ciało, które do dziś nie uległo rozkładowi, spoczywa w sanktuarium w Cascia.

          Nazywanaj est „patronką spraw trudnych”. Jej postać jest wzorem świętości aktualnym także i dziś, po wielu wiekach. Wyróżnienie związane z jej imieniem – Nagroda Sw. Rity – przyznawana jest osobom dającym swą postawą świadectwo przebaczającej miłości ( otrzymały je między innym i matka Ks. Popiełuszki i piosenkarka Eleni).

          Liturgiczne wspomnienie św. Rity przypada 22 maja. Z tym dniem wiąże się zwyczaj poświęcania róż. Wierni używają ich, by uprosić pomoc w różnych potrzebach duszy i ciała, powierzając swoje troski i problemy wstawiennictwu św. Rity. Zwyczaj ten zachowywany jest nie tylko w sanktuarium w Cascia ale i w innych ośrodkach kultu św. Rity w wielu krajach. W Polsce takim ośrodkiem jest klasztor sióstr augustianek w Krakowie przy ul. Skałecznej 12 i augustiański kościół św. Katarzyny,gdzie znajduje się piękna figura św. Rity. Przed tą figurą 22. dnia każdego miesiąca odprawiana jest Msza św. w intencjach polecanych Bogu przez wstawiennictwo św. Rity.

  

Modlitwa o uproszenie łask za wstawiennictwem św Rity

Święta Rito, Patronko spraw trudnych,
Orędowniczko w sytuacjach beznadziejnych,
cudna gwiazdo świętego Kościoła naszego, zwierciadło cierpliwości,pogromicielko szatanów, lekarko chorych, pociecho strapionych,
wzorze prawdziwej świętości, ukochana Oblubienico Chrystusa Pana, naznaczona cierniem z korony Ukrzyżowanego.
Z głębi serca czczę Ciebie i zarazem błagam, módl się za mną,
o uległość woli Bożej we wszystkich przeciwnościach mojego życia.Przybądź mi z pomocą, o święta Rito i spraw, abym doznał skutków Twej opieki, by modlitwy moje u tronu Bożego stały się skuteczne. Wyproś mi wzmocnienie wiary, nadziei i miłości, szczerego dziecięcego nabożeństwado Matki Bożej oraz łaskę

I spraw, abym zwyciężywszy wszelkie przeszkody i pokusy,
mógł dojść kiedyś do nieba i tam Ci dziękować i wiecznie cieszyć się towarzystwem Ojca, Syna i Ducha świętego. Amen.

 

…………♦…♦…♦…♦……………
 

Modlitwa o przerwanie pokoleniowych konsekwencji grzechów dziedzicznych ciążącymi przekleństwami,magią,gusłami,spirytyzmem,okultyzmem,parapsychologią.

…………♦…♦…♦…♦……………

Panie, staję przed Tobą i wyznaję, że moi przodkowie
mogli być zaangażowani w okultyzm, spirytyzm,
czary i wszelkie sposoby szukania informacji
z zakazanych źródeł.
Panie, wybacz.

W imię Jezusa i w mocy Ducha Świętego,
zatrzymuję i używam Twojej władzy,
którą mi dałeś jako napełnionemu
Duchem Świętym chrześcijaninowi.
Mając tę władzę przełamuję moc zła panującą
nad moimi przodkami.

Zdejmuję wszystkie klątwy, zaklęcia, czary,
złe życzenia i pragnienia, voodoo, czarną magię i
dziedziczne piętna - znane i nieznane.
Staję przeciwko wszystkim satanistycznym ślubom,
paktom, spirytystycznym więziom i duchowym połączeniom
z siłami zła, i kładę kres przekazywaniu tych więzi
poprzez moich przodków.

Występuję przeciwko skutkom wszystkich więzi z astrologami,
mediami, wróżkami i okultystycznymi jasnowidzami.
Wyrzekam się wszelkich udziałów w seansach spirytystycznych i
wróżbach, korzystania z kart Tarota, tablic do seansów
spirytystycznych, parapsychologii, astrologii i wszelkiego rodzaju
gier okultystycznych.
Wyrzekam się wszelkich sposobów, przez które szatan
może mieć wpływ na mnie.
Przerywam przepływ wszelkich szatańskich dzieł
rozprzestrzeniających się przez moją rodzinę.

Panie, proszę, oddal od moich przodków wszystkie
skutki angażowania się w okultyzm.
Odbieram szatanowi wszystkie obszary przekazane przez
moich przodków i przekazuję je władaniu Jezusa Chrystusa.

Panie, proszę Cię, wzbudź w moim rodzie świętych i pobożnych
mężczyzn i kobiety - głęboko oddanych Twojej prawdzie.

…………♦…♦…♦…♦……………

Jedynym warunkiem odmawiania tej modlitwy jest spowiedź, przyjmowanie Pana Jezusa, oraz codzienny Akt Ofiarowania się Sercu Pana Jezusa

 

…………♦…♦…♦…♦……………

 

 
Modlitwa_Przeciw bluźnierczym myślom i koszmarom.

 

…………♦…♦…♦…♦……………

O Panie, Jezu Chryste, ukochany mój i Wszechpotężny Boże, pełen dobroci i miłosierdzia, proszę Cię najpokorniej i z największą ufnością, na jaką moje serce zdobyć się może racz uwolnić mnie od wszystkich złych, bluźnierczych, nieczystych, napastliwych myśli.

Oddal ode mnie wszelki lęk i niepokój. Wyzwól od nocnych koszmarów. Spełnij o Panie swoją obietnicę, którą dałeś Kościołowi w Wieczerniku i którą ponawiasz wobec nas podczas każdej Mszy świętej: "Pokój Mój zostawiam wam, pokój Mój wam daję. Nie tak, jak daje świat. Ja wam daję."

Jeśli zaś w napastliwych, natrętnych myślach, które  zadają mi tyle cierpień jest udział złego ducha, proszę pokornie: Ty sam Panie mój i Boże, Zbawicielu kochany, rozkaż mu by odszedł ode mnie i nie wracał więcej. Niech znajdę w Twoim Najświętszym Sercu ucieczkę, oparcie i schronienie, abym mógł wychwalać potęgę Twojego nieskończonego Miłosierdzia.

Jezu ufam Tobie! Udziel mi i moim bliskim Swojego Błogosławieństwa, Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

 

 

…………♦…♦…♦…♦……………

Litania do Anioła Stróża

…………♦…♦…♦…♦……………

Panie, zmiłuj się nad nami!
Chryste, zmiłuj się nad nami!
Panie, zmiłuj się nad nami!
Chryste, wysłuchaj nas!
Chryste, usłysz nas!
Ojcze z nieba, Boże,
 
zmiłuj się nad nami!
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami!
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami!

Święta Maryjo, Królowo Nieba; módl się za nami.
Święty Aniele, stróżu mój;
Święty Aniele, opiekunie mój we wszelkich niebezpieczeństwach;
Święty Aniele, moja obrono od wszelkich napaści;
Święty Aniele, mój najwierniejszy oblubieńcze;
Święty Aniele, mój nauczycielu;
Święty Aniele, mój przewodniku;
Święty Aniele, świadku wszystkich mych uczynków;
Święty Aniele mój wspomożycielu we wszystkich trudnościach;
Święty Aniele, mój orędowniku u Boga;
Święty Aniele, mój obrońco;
Święty Aniele, miłujący czystość;
Święta Maryjo, Królowo Nieba; módl się za nami.
Święty Aniele, stróżu mój;
Święty Aniele, opiekunie mój we wszelkich niebezpieczeństwach;
Święty Aniele, moja obrono od wszelkich napaści;
Święty Aniele, mój najwierniejszy oblubieńcze;
Święty Aniele, mój nauczycielu;
Święty Aniele, mój przewodniku;
Święty Aniele, świadku wszystkich mych uczynków;
Święty Aniele mój wspomożycielu we wszystkich trudnościach;
Święty Aniele, mój orędowniku u Boga;
Święty Aniele, mój obrońco;
Święty Aniele, miłujący czystość;
Święty Aniele, miłujący niewinność;
Święty Aniele, najposłuszniejszy Bogu;
Święty Aniele, przewodniku mojej duszy;
Święty Aniele, wzorze czystości;
Święty Aniele, wzorze posłuszeństwa;
Święty Aniele, mój doradco w chwilach wątpliwości;
Święty Aniele, mój stróżu w żywocie doczesnym;
Święty Aniele, moja tarczo w godzinie śmierci;

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!

Boże! któryś w niewysłowionej Opatrzności raczył posłać swoich aniołów jako naszych stróżów, spraw łaskawie, byśmy my, pokornie proszący, mieli zawsze tę obronę i mogli cieszyć się ich wieczną kompanią. Przez Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, Pana Naszego, który żyje i króluje z Tobą, w jedności Ducha Świętego, Bóg na wieki wieków. Amen.

…………♦…♦…♦…♦……………

 

„O, jak wielkich łask udzielę duszom, które odmawiać będą tę koronkę"

…………♦…♦…♦…♦……………

Odmawianie koronki jest drogą otwarcia się człowieka na doświadczenie Bożego Miłosierdzia i stanowi istotny element świadczenia miłosierdzia bliźnim, tym bardziej, że z tą modlitwą związane są obietnice Chrystusa: „Przez odmawianie tej koronki podoba mi się dać wszystko, o co mnie prosić będą" (Dz. 1128). Wyjaśnia jednak, że przez koronkę można wyprosić to wszystko, co jest zgodne z wolą Bożą (Dz. 1731). Określenie „wszystko" oznacza w powyższym kontekście zarówno dobra duchowe - zbawcze, jak i doczesne, tak dla całych społeczności, jak i dla indywidualnych osób. Pan Jezus wielokrotnie zachęcał lub wręcz nakazywał „nieustanne" odmawianie Koronki do Miłosierdzia Bożego. Swym zasięgiem mistyczka miała obejmować w czasie modlitwy całą ludzkość: grzeszników, znajdujących się w niebezpieczeństwie popełnienia grzechu, konających, zagrożonych potępieniem, a także osoby nie znające Boga czy też za mało Go kochające (Dz. 929). Chrystus zapewniał ją, że obdarzy łaską nawrócenia i dobrej śmierci umierających, gdy będzie przy nich odmawiana Koronka do Bożego Miłosierdzia (Dz. 811). Zapewniał także o swojej obecności przy tych osobach: „Gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny" (Dz. 1541). Pan Jezus dał jej poznać, iż w tej koronce jest wielka pomoc dla konających (Dz. 834-835). Odmawianie koronki stanowi nie tylko drogę świadczenia miłosierdzia innym ludziom, ale wiążą się z tym także obietnice Chrystusa w stosunku do osób praktykujących tę modlitwę (Dz. 848). Dotyczą one w szczególny sposób godziny śmierci: „Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinie śmierci (...), niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają mojemu miłosierdziu" (Dz. 687). Ta wielka obietnica dotyczy z całą pewnością nawrócenia i śmierci w stanie łaski. Chrystus zapewnił mistyczkę, że wszyscy szerzący cześć Bożego Miłosierdzia i odmawiający koronkę „w godzinę śmierci nie doznają przerażenia. Miłosierdzie moje osłoni je w tej ostatniej walce" (Dz. 1540). Powyższa obietnica wskazuje na potrójny wymiar łaski udzielanej umierającym - brak lęku, pokój duszy i spokojną śmierć.

„Córko moja, zachęcaj dusze do odmawiania tej koronki"

W objawieniach Chrystus zachęcał apostołkę Bożego Miłosierdzia do nieustannego odmawiania koronki i do rozszerzania znajomości tej formuły modlitewnej wśród jak najliczniejszej rzeszy wierzących. Przedstawił też podstawowe warunki, jakie powinny być spełnione przy odmawianiu koronki: ufność i wytrwałość w modlitwie oraz pełnienie dzieł miłosierdzia przez czyn, słowo i modlitwę. Recytacja koronki powinna więc wypływać z ufności w Miłosierdzie Boże i być jej zewnętrznym wyrazem, ponieważ Bóg udziela swych łask tylko tym, którzy ufają Jego miłosierdziu i na miarę tej ufności (Dz. 687).

…………♦…♦…♦…♦……………

Koronka do Miłosierdzia Bożego

Na początku:

Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo..., Wierzę w Boga...

Na dużych paciorkach (1 raz):

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.

Na małych paciorkach (10 razy):

Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

Na zakończenie (3 razy):

Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

…………♦…♦…♦…♦……………

 

"W jakimkolwiek dusza jest stanie, powinna się modlić. Musi się modlić dusza czysta i piękna, bo inaczej utraciłaby swą piękność; modlić się musi dusza dążąca do tej czystości, bo inaczej nie doszłaby do niej; modlić się musi dusza dopiero co nawrócona, bo inaczej upadłaby z powrotem; modlić się musi dusza grzeszna, pogrążona w grzechach, aby mogła powstać. I nie ma duszy, która by nie była obowiązana do modlitwy, bo wszelka łaska spływa przez modlitwę."

św. Faustyna Kowalska, "Dzienniczek"

Chcesz doświadczyć prawdziwego cudu? Odmów tę modlitwę

 

Egzorcyzm prosty do prywatnego odmawiania – Modlitwa o odrzucenie złych duchów – za przyczyną NIEPOKALANEJ.

Za zgodą Kurii Diec. Warszawsko -Praskiej, z dnia 08.04.1998 r. nr 401/K/98 – do prywatnego odmawiania

(przeżegnać się wodą święconą i pokropić nią mieszkanie)
(w miejscu +  żegnamy się, wykonując znak krzyża, bez wypowiadania słów)

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Bądź pozdrowiona Niepokalana Dziewico, która od pierwszej chwili swego Niepokalanego Poczęcia, zwyciężyłaś pychę szatana.

 

Bóg Ojciec tak Cię umiłował, o Maryjo, że wybrał Ciebie na Matkę swego Jednorodzonego Syna i tak umiłował świat, że wysłał Jezusa, “aby każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). Twój Boski Syn, umierając na krzyżu za nasze grzechy, uczynił Cię naszą duchową Matką, Szafarką łask, abyś wspomagała nas, przybrane dzieci Ojca niebieskiego, w dochowaniu wierności przymierzu chrzcielnemu. Uproś nam wiarę żywą, która działa przez miłość, byśmy wypełniając przykazania Boga, we wszystkim wykonywali Jego świętą wolę. Tak bardzo tego pragnęłaś, zwracając się do sług w Kanie ze słowami: Czyńcie, cokolwiek Jezus wam powie! A ty. Panie, nasz Zbawicielu, mówisz nam, abyśmy miłowali Boga z całego naszego serca, z całej naszej duszy i z całej naszej mocy, i miłowali ludzi tak jak Ty ich umiłowałeś. Matko nasza i Królowo! Kiedy atakuje nas nasza własna słabość, szatan i świat, wstawiaj się za nami do Jezusa, aby nam okazał swoją łaskę i zmiłowanie. Posyłaj nam na pomoc twojego Hetmana niebieskiego, Michała Archanioła, wodza Zastępów Pańskich i Twoich Aniołów, których również jesteś Panią i Królową.
Święty Michale Archaniele, Patronie Kościoła Świętego, przyzywamy Twego wsparcia w walce z podstępnymi zasadzkami szatana. Na początku świata, przewodząc swoim Aniołom, strąciłeś z nieba szatana i zbuntowane anioły, więc i teraz wspieraj nas, gdy te przewrotne duchy ciemności chcą nas oderwać od Chrystusa i Kościoła, Jego Mistycznego Ciała. Jak wyprowadziłeś naród izraelski z niewoli faraona, tak i nas prowadź bezpiecznie do ziemi obiecanej Królestwa niebieskiego. Posyłaj swoich Aniołów, by nas wspierali w osiągnięciu zbawienia. Wodzu Mistycznego Ciała Chrystusa, prowadź nas do zwycięskiego boju z nieprzyjaciółmi naszego zbawienia.

Święci Apostołowie i Uczniowie, których Chrystus Pan ustanowił Pasterzami swego Kościoła, wypraszajcie nam potrzebne siły do zwyciężania ataków złych duchów.
I Wy, Święci Męczennicy, przelewając swoją krew za Chrystusa, daliście najwyższe świadectwo swego życia – wstawiajcie się za nami, byśmy nie ulegli złośliwym kłamstwom szatana.
Mężni Wyznawcy i czyste Dziewice oraz wszyscy Święci Pańscy, wypraszajcie nam łaskę Bożą, byśmy odrzucając podstępne pokusy złych duchów, wytrwali do końca ziemskiej próby w miłości Jezusa Chrystusa.
Wspomagajcie nas, nasi Święci Patronowie!
Przybądźcie nam ku pomocy święci Aniołowie Stróżowie, którzy jesteście ciągle przy nas, oświecajcie nasz umysł, umacniajcie wolę i prowadźcie nas do Boga! Wspierajcie nas wszystkie zastępy chórów anielskich!
Panie Jezu Chryste! Ty powiedziałeś: “Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi” (Mt 28,18), a wysyłając uczniów na głoszenie dobrej Nowiny o zbawieniu mówiłeś, że tym, “którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać…” (Mk 16,17) oraz dałeś im władzę i moc do pokonania całej potęgi szatana (Łk 10,19) – ufając w Twoje zapewnienie: “A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”(Mt 28,20), nakazujemy w Twoje imię + wszystkim złym duchom:Odejdźcie od nas i nie wracajcie więcej! Rozkazujemy wam mocą Pana naszego Jezusa Chrystusa + idźcie precz duchy pychy, nieczystości, chciwości, zazdrości, obżarstwa, gniewu i lenistwa! W imię Jezusa Chrystusa + odpędzamy was duchy kłamstwa, nienawiści, kłótni, nierządu, podstępu, zdrady, kradzieży, wiarołomstwa, pijaństwa, narkomanii, zabijania nienarodzonych, eutanazji oraz wszelkiego zamieszania: Odejdźcie precz od Ludu Bożego. Mocą Jezusowej Krwi + odrzucamy was i nakazujemy: Oddalcie się od nas i nie wracajcie przewrotne duchy zabobonów, magii, czarów, astrologii, fałszywego jasnowidztwa, bałwochwalstwa, zawiści, sporów, tortur, niezgody, mordu, rozłamów i wojny! Idź precz, szatanie niewiary i zwątpienia w nieskończone miłosierdzie Boga! Odejdź dręczycielu, kłamco i zabójco, który chcesz nas doprowadzić do lęku, depresji, rozpaczy i samobójstwa! Pełni zaufania w nieskończoną dobroć i łaskę naszego Boga, wołamy: Wszystko mogę w Jezusie Chrystusie, który mnie umacnia w Duchu Świętym do działania ku chwale Ojca Niebieskiego!

W imię Boga + w Trójcy Jedynego, odstąpcie przeklęte duchy od naszych rodzin, braci i sióstr, od naszych krewnych, sąsiadów, znajomych i przyjaciół!
Rozkazujemy wam w imię męki Jezusa Chrystusa + i Jego chwalebnych Ran: odstąpcie od nas i wszystkich kuszonych i tych, których polecamy Bogu Najwyższemu! W imię Jezusa +oddalcie się od Kościoła świętego, od narodu polskiego i wszystkich ludów świata! Mocą świętego znaku Krzyża + odpędzamy was, złe duchy, od naszych mieszkań, domów, wsi i miast!
Złączeni z Chrystusem, naszym Panem + nakazujemy wam, byście nie przeszkadzali nam w pracy i w wypełnianiu naszych codziennych obowiązków na chwałę Boga, nie napastowali nas w czasie modlitwy, świętych czynności liturgicznych, a zwłaszcza podczas sprawowania i uczestniczenia w Najświętszej Eucharystii!

W imię Boga Stworzyciela + w imię Boga Odkupiciela + w imię Boga Uświęciciela + rozkazujemy wam (duchy sekciarstwa, okultyzmu, spirytyzmu, bezbożności i fałszywego mistycyzmu – oddalcie się od nas i nie ukazujcie nam pozornie szerokiej i łatwej drogi, która w rzeczywistości prowadzi do zatracenia duszy i ciała. Odsyłamy was pod krzyż Chrystusa, naszego Zbawcy i Pana! “O Krwi Najświętsza naszego Zbawiciela! Jak niegdyś zapowiedziana przez krew baranka paschalnego, obroniłaś lud izraelski od śmierci, tak i teraz, o Krwi Jezusa, zapłato naszego zbawienia, bądź dla nas murem obronnym przeciw wszystkim zasadzkom szatana! Ty jesteś godna wszelkiej czci i chwały! Ojcze niebieski! My Twoje dzieci, odnawiamy obietnice chrztu świętego, wyrzekamy się szatana i wszystkich spraw jego! Wierzymy w Ciebie, Boga, Stworzyciela nieba i ziemi. Aniołów i ludzi! Wierzymy w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który stał się Człowiekiem, umarł na krzyżu i trzeciego dnia zmartwychwstał!

Wierzymy w Ducha Świętego, naszego Pana, Ożywiciela i Uświęciciela! Wierzymy w jeden, święty, powszechny, maryjny i apostolski Kościół! Wierzymy w Świętych Obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i życie wieczne w Królestwie Bożym!
Uznajemy Najświętszą Maryję Pannę, Matkę Pana naszego Jezusa Chrystusa, za naszą duchową Matkę, Matkę Kościoła, Mistycznego Ciała Chrystusa oraz Królową nieba i ziemi!
Chcemy wypełniać wszystkie nakazy i przykazania Boże, trwać w wierności Kościołowi Chrystusowemu, żyć w jedności z naszymi Biskupami i Kapłanami, uznając nieomylność Ojca świętego w sprawach wiary i obyczajów!
Niech będzie uwielbiony Bóg w Trójcy Świętej Jedyny – w Maryi Niepokalanej, w świętym Michale Archaniele, w Aniołach i wszystkich Świętych! Razem z zastępami Serafinów wychwalamy Cię, Ojcze, Synu i Duchu Święty, wołając: Święty, Święty, Święty, Pan, Bóg Zastępów!
Pełne są niebiosa i ziemia chwały Twojej!
W tej wierze i miłości Kościoła Chrystusowego chcemy żyć i umierać. Amen.

 

 

_________________._________________

MODLITWA DO PANA JEZUSA - ODNALEZIONA PRZY GROBIE PANA JEZUSA

 

1. O najsłodszy Panie Jezu oddaję się Tobie dnia dzisiejszego i na zawsze, a osobliwie w godzinę śmierci mojej.

2. Odwołuję się do nieskończonej dobroci Twojej.

3. Rany Twoje najświętsze, niechaj będą mym spoczynkiem.

4. Krew i woda, która wypłynęła z Najświętszego Serca Twego, niechaj mnie broni na strasznym sądzie Twoim.

5. Najświętsze ciało i krew Twoja, niechaj mnie nakarmi i napoi

6. Bojaźliwa śmierć Twoja, niechaj mnie zachowa ku żywotowi wiecznemu.

7. Krwawe krople Twoje, niechaj zmyją grzechy moje.

8. O mój Jezu Twój gorzki smutek ofiaruję Najmilszemu Ojcu Twemu Niebieskiemu na odpuszczenie wszelkich grzechów moich.

9. Twoje wzgardy i zelżywości o najmilszy Jezu, które wycierpiałeś, niechaj zapłacą wszystkie grzechy moje.

10. Twoje ciężkie urąganie i męki niesłychane, niechaj mnie ochronią.

11. Te wszystkie boleści Twoje, o mój Jezu, oddaję Twemu Ojcu Niebieskiemu, za wszystkie moje niedbalstwa w służbie Twojej.

12. Twoja wielka miłość, niech mnie obroni od sztormów szatańskich w godzinę śmierci mojej.

13. O Panie Jezu mój, Twoja Święta Krew, niechaj duszę moją grzechami zmazaną obmyje.

14. Twoja poraniona Głowa, niechaj mnie obroni od wszelkiego złego.

15. Twoje niewinne na śmierć zasądzenie, niechaj mi będzie na odpuszczenie grzechów moich, długów moich.

16. Twoje prace, niechaj nagrodzą moje popełnione złości.

17. Twoja nagość, niechaj okryje nagość duszy mojej.

18. Twoje gorzkości i ciężkości śmiertelne, zranione nogi, ręce i Serce Przenajświętsze, niechaj mnie w złej nocy śmierci mojej oświecą.

19. W Ranach Twoich Przenajświętszych ukryj mnie całego.

20. Krew Twoja z Przenajświętszego Serca Twego, niechaj mnie obmyje.

21. Twoja Boska Moc, niechaj mnie utwierdza i zachowa od wszystkiego złego na duszy i ciele.

22. O najsłodszy Panie Jezu Chryste, Twoje Rany i boleści niechaj mnie błogosławią.

23. O gorzka Męko Jezusowa, zachowaj mnie od zguby wiecznej.

24. O najdroższe Rany Jezusa mojego, bądźcie mi pomocą w ostatnią godzinę śmierci mojej.

25. O Najdroższa Krwi Jezusa mojego, obmyj grzechy moje przed Bogiem Ojcem Twoim.

26. O Panie Jezu Chryste, Twoja boleść, śmierć, uczynki dobre i nauki, niechaj mi pomogą zaprzestać grzechów moich, ale i dozwól mi za nie serdecznie żałować.

27. Oddaję się na koniec, o mój dobry Jezu, Najświętszemu Sercu Twemu i ufam Twemu Miłosierdziu, wierzę w zasługi Męki i Śmierci Twojej, której się polecam i oddaje, a osobliwie w godzinę śmierci mojej. AMEN. Modlitwa ta została znaleziona w Grobie Zbawiciela. Kto czyta tę modlitwę lub jego czytania słuchać będzie, albo ją przy sobie nosić będzie - nie umrze niespodziewanie, nie utonie, nie spali się, żadna trucizna działać nań nie będzie i niezwyciężonym z walki życiowej wyjdzie. Jeżeli modlitwę tę odmawiać będzie niewiasta mająca zostać matką, szczęśliwie dziecko na świat wyda. Gdy przy dziecku tę modlitwę kłaść będzie, uchroni je od epilepsji. Tok tej choroby przerwać można, przykładając tę modlitwę do prawego boku człowieka, który ma tę chorobę. Tego, który tę modlitwę dla siebie lub drugich przepisze - błogosławić będą- mówi Zbawiciel, a kto by się z niej śmiał lub nią pogardził - uczynię z niej pokutę. Modlitwa ta zabezpiecza dom, w którym ją posiadają od burzy i piorunów. Kto tę modlitwę codziennie odmawiać będzie, na trzy dni przed śmiercią, otrzyma znak o godzinie swojej śmierci. Modlitwa Nabożna do Pana Jezusa, w której człowiek suplikuje przez zasługi gorzkiej Męki Jego o odpuszczenie grzechów i szczęśliwą śmierć, z wiary pobożnej ma mieć ten przywilej, który dusza jedna wypowiedziała ukazawszy się przyjacielowi:.,Byłam wprawdzie w wielkich mękach, a miałam być potępiona wiecznie i z tej przyczyny laskę Bożą otrzymałam, że tę modlitwę siedem razy tylko przez życie odmówiłam. Gdybym była codziennie mówiła, nie cierpiałabym żadnych męk".

_________________._________________

 

    

Flag Counter

| Główna |
| Rejestracja |
| Wejdź |
Menu witryny
Formularz logowania
Wyszukiwanie
Kalendarz
«  Wrzesień 2017  »
PnWtŚrCzwPtSobNie
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930
Archiwum wpisów
Mini-czat
Przyjaciele witryny
  • Załóż darmową stronę
  • Internetowy pulpit
  • Darmowe gry online
  • Szkolenia wideo
  • Wszystkie znaczniki HTML
  • Zestawy przeglądarek
  • Statystyki

    Ogółem online: 3
    Gości: 3
    Użytkowników: 0
    Copyright MyCorp
    © 2017