Czwartek, 2017-10-19, 2:51 AM                    
Jesteś zalogowany jako Gość | Grupa "Goście"Witaj Gość | RS
Smak chwil
Rozmawiają trzy emerytki na ławce przed blokiem: - Ale ta dzisiejsza młodzież... oni wódkę piją... - Wódkę piją? To nic - oni się narkotyzują! - Narkotyzują? To jeszcze nic! Oni szkło jedzą! - Szkło jedzą?! - No tak, sama wczoraj w piwnicy słyszałam: Wykręć żarówkę, to wezmę do buzi

Jaś wrócił ujarany do domu. Stwierdził, że schowa się przed starymi, żeby go nie zobaczyli w takim stanie. Biegnie do kuchni, uchyla lekko drzwi patrzy, a tam stary siedzi! Zamyka i myśli "skoro stary siedzi w kuchni to na pewno nie ma go w moim pokoju". No to Jasiu biegiem do swojego pokoju, uchyla lekko drzwi, patrzy, a tam stary siedzi! Myśli "skoro stary siedzi w kuchni i w moim pokoju to na pewno nie ma go w sypialni". Jasiu biegnie do sypialni uchyla lekko drzwi, patrzy, a tam stary siedzi! Nagle słyszy głos "jeszcze raz gnoju otworzysz drzwi do kibla to Cię zajebię!"

Dzwoni babka do profesora Miodka i pyta: - Przepraszam, czy ZARACHUJE to poprawna forma wypowiedzi? Miodek na to: - Wie pani lepiej byłoby powiedzieć PANOWIE PROSZĘ POCZEKAĆ...

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i się drze: - HA HA KAPTURKU, Nareszcie Cię pocałuje tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował ! Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi: - taaa, chyba w koszyk...

Idzie facet z dzieckiem przez miasto. Nagle się potyka i mówi na głos: - Qwa !!! Dziecko się pyta: -Tato, co powiedziałeś? -Dubduś -A co to jest dubduś? -Ptaszek taki -A co je dubduś? -Ziarenka -A gdzie mieszka dubduś? -Na drzewie -A gdzie lata dubduś? -Na niebie -A jak się nazywają dzieci dubdusia? -Dubdusiątka -A co robią dubdusie? -Qwaaaa, POWIEDZIAŁEM QWA !!!


Gdy pani pyta się Jasia czy ma jakieś zwierzątko domowe, jasiu odpowiada: - Mieliśmy psa ale zabiliśmy. Bo ja nie jem mięsa, rodzice nie jedzą a dla jednego psa nie będziemy kupować. - Jasiu co ty opowiadasz. Gdy pani pyta się dzieci o koty , zgłasza się Jasiu i mówi: - Mieliśmy kotka ale zabiliśmy. Bo ja mleka nie pije, rodzice też nie piją a dla jednego kotka kupować nie będziemy. - Jasiu, dosyć tego jutro masz przyjść do szkoły z mamą. - Mamę też mieliśmy ale zabiliśmy. Bo ja,no sie wie że nie, ojciec już nie może ten tego, a dla sąsiada trzymać nie będziemy.


- Mam żonę - karalucha. - Jak to? - Obiecała sobie, że schudnie. I wymyka się ciemną nocą do kuchni podżerać. Jak wejdę i zapalę światło, to wpada w panikę i usiłuje się schować.


Stoi małżeństwo na skraju przepaści: - Miły, a jak skoczę w przepaść, to mnie uratujesz? - Kochana, a jak powiem "tak", to skoczysz?

Jaka jest sytuacja kobiet w krajach muzułmańskich ? - Prawidłowa.

Na wykładach, starszy profesor mówi do studentów: - Za moich czasów nieobecność na zajęciach mogła być usprawiedliwiona tylko w dwóch przypadkach: gdy umarł ktoś z rodziny lub choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim. Z końca sali dobiega głos: - Panie profesorze,a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany s***em ?! Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim namyśle mówi: - W twoim przypadku,to możesz po prostu pisać druga ręką.

Z więzienia ucieka więzień,który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu,szuka pieniędzy i broni,ale tylko znajduje młodą parę w łóżku.Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka,całuje ją w szyję,wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi,mąż mówi do żony: - Słuchaj,ten facet to uciekinier z więzienia.Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata.Widziałem,jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał s***u,nie opieraj się,nie narzekaj,rób co ci każe,po prostu spraw mu przyjemność.Ten facet musi być niebezpieczny,jeśli się zezłości zabije nas.Bądź silna kotku. Kocham cię. Na to jego żona: - Nie całował mnie w szyję,tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny.Spytał,czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny kochanie, też cię kocham.

Po walce Adamka z Gołotą trener mówi do oszołomionego Gołoty: - Ale wystraszyłeś Adamka w 5 rundzie! - Czym ? - Myślał,że Cie zabił...

Przychodzi dresiarz do spowiedzi: - Proszę księdza zgrzeszyłem wiele razy:kradłem, kłamałem, gwałciłem. Ale za to wszystko strasznie żałuję... - Oj tak synu,twoje grzechy są wielkie... - Quwa !!! Nie mów do mnie "synu" bo ci ten kiosk rozp...dolę!

Trzy kobiety stoją przed nieba bram. Święty Piotr pyta pierwszą: - Jak ty używałaś swojego „organu” kiedy żyłaś? - 80% aby uprawiać s*** i 20 % żeby sikać - Dobrze możesz wejść, a ty? – pyta drugiej - 50% dla s***u i 50% aby sikać - Dobrze ty też wejdź. a ty? - pyta trzecią kobietę. Ta dumnie mówi: - Ja 10% dla s***u i 90% aby sikać - Przykro mi nie mogę cię wpuścić - Jak to, dlaczego? - Córko, to jest Raj, nie kibel.

Koles posuwa panienke na imprezie, a ona caly czas pluje. W pewnym momencie facet nie wytrzymuje i pyta: -Po cholere ty tak plujesz ? Panienka: - Robiłam loda Jackowi, a on wczesniej dupcił Kaśkę w d..e, a ona wcześniej jadła makowca.

Dwoch gorali: maly i duzy sikaja na mur. Maly strasnie mrugo ocami. Widzac to drugi pyto: - Co tak mrugos ? - Bo mi do ocu pryskos...

David wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku uśmiechniętego od ucha do ucha. - John, coś ty taki zadowolony? - Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem... i nagle podeszła do mnie ruda piękność... mówię Ci, stary... z taakim biustem. Stanęła i spytała "Mogę popływać z Tobą łodzią?" Powiedziałem: "Pewnie, że możesz." Wziąłem ją więc ze sobą, Dave. Odpłynęliśmy dość sporo od brzegu. Wyłączyłem silnik i mówię do niej: "Albo s**, albo płyniesz do brzegu wpław." I wiesz co,stary? Ona nie umiała pływać, Dave. Rozumiesz ? Nie umiała pływać ! Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej zadowolonego niż wczoraj. - Widzę, że humor Cię nie opuszcza... - Ech, stary... muszę Ci opowiedzieć... woskowałem wczoraj łódź, tylko woskowałem... i podeszła superblondyna, z ... no wiesz... z taaakim biustem... Spytała, czy może popływać ze mną łodzią. "Jasne" mówię. Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio. Wyłączyłem silnik i mówię do niej: "Albo s**, albo płyniesz do brzegu wpław." Stary... nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać. Parę dni później w znanym już nam barze Dave znowu spotyka Johna, tym razem jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje. - Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny - Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko woskowałem... i nagle staje przede mną ponętna brunetka... piersi...stary ! Taaakie miała. No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią. Więc jej mówię: "Jasne, że możesz." Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio... Wyłączyłem silnik, popatrzyłem na jej biust i powiedziałem: "Albo s**,albo płyniesz wpław do brzegu." Ona ściągnęła figi... Dave! Ona miała członka ! Miała ogromnego członka, stary! A ja... Rozumiesz ? Nie umiem pływać !

Przyszedł facet do sklepu. - Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić? > Facet się zastanowił i mówi: - Rękawiczki. - To proszę podejść do tamtego działu. Facet idzie do wskazanego działu i mówi: - Potrzebuję rękawiczki. - Zimowe czy letnie? - Zimowe. - To proszę przejść do następnego działu. Facet poszedł: - Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki. - Skórzane czy nie? - Skórzane. - To proszę podejść do działu następnego. Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska: - Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki. - Z klamerką czy bez? - Z klamerką. - Proszę podejść do następnego stoiska. Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc: - Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką. - Klamerka na zatrzask czy na rzepy? - Na rzepy. - Zapraszam do działu naprzeciwko. Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy: - Proszę przestać nade mną się znęcać, dajcie mi rękawiczki i pójdę sobie! - Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu sprzedać dokładnie takie, jakie pan potrzebuje. Facet idzie dalej: - Proszę o rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy. - A jaki kolor? Aż tu nagle - otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem świeżo wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury, niesie go na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy: - Taki mam sedes, taką glazurę, dupę wam wczoraj pokazałem, dacie mi wreszcie ten papier toaletowy !?!

Zapadła wieś Kieleckie,współcześnie. Policjant: - Co tam wieziecie na wozie? (a na wozie dwie beczki) - Sok z banana, panie władzo - odpowiada pokornie chłop - Jak to sok z banana? - No tak z banana - A dobry on? - Nie wiem, nie piłem - mówi chłop - Ee coo kręcisz! Dawaj kubek muszę go spróbować Chłop podał mu kubek soku, glina wypił zaczšł się krzywić zrobił się czerwony na gębie, ale jakby nigdy nic wykrztusił: - No dobra, juz jedć A chłop: - Dziękuje panie władzo, wio Banan.

W barze siedzi sobie facet i popija piwko. Po którymś z kolei postanowił odwiedzić kibelek. Wchodzi i z przerażeniem widzi wypiętego faceta z opuszczonymi do kolan spodniami, którego posuwa od tyłu inny facet, którego w tym samym czasie z kolei posuwa od tyłu trzeci gościu. Mocno zdegustowany nasz bohater idzie do barmana: - Czy wie pan co się teraz dzieje w pańskiej toalecie? - i nie czekając długo opowiada całą zobaczona sytuację. Barman pomyślał chwile i pyta: - Czy przypadkiem ten gość w środku nie miał czerwonego swetra? - Tak, miał. - EEhhh to Heniek - westchnął barman - w kartach też ma szczęście. .


Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoją męskość: - dwa centymetry więcej i byłbym KRÓLEM... Na to żona zwraca mu uwagę: - dwa centymetry mniej i byłbyś KRÓLOWĄ...

Przychodzi facet do burdelu -dzień dobry ja chciałbym z ciężarną -przykromi ale jest chwilowo zajęta -nieszkodzi ja poczekam Po pewnym czasie -dobrze moze pan juz isc od niej pokuj 4) Facet idzie wchodzi do pokoju wkłada ręce w kobietę i ... ... i tak grzebie, grzebie, grzebie... W końcu zniecierpliwiona babka -zacznie pan w końcu ? -momencik właśnie ustawiam pupcię i co nie przesadziłem ?

Przechodzi Jasio z tatą koło burdelu - tato, tato co to jest ? - no wiesz synku tutaj mozesz zaznac rozkoszy za pieniądze (odpowiada pokretnie ojciec) - ahaa Pewnego dnia synek dostał od babci pieniążki i pobiegł do domu rozkoszy ciekaw co też tam moze dostać. Wchodzi do srodka widzi burdel mame podchodzi kładzie pieniążka na ladę i mowi: - chciałbym zaznać rozkoszy Burdel mama zdziwiona, mysli... mysli i w końcu wzięła pieniążek i dała dzieciakowi 3 bułki posmarowane miodem. Dzieciak zadowolony biegnie do domu i krzyczy do ojca: - tato!! tato!! Byłem w burdelu - O mój Boże i co ?? - eeetam dwóm dałem rade ale trzecią to zdołałem tylko wylizać !

Dla mnie szczyt rasizmu: Biały szeryf w Alabamie odnajduje zwłoki czarnoskórego mężczyzny. Spostrzega dziesięć kul w głowie, dziesięć w sercu oraz kilka sztuk w żołądku i wątrobie. Mówi: - Cholera, dwadzieścia lat szeryfowania, ale tak brutalnego samobójstwa jeszcze nie widziałem!

Rozmawiają dwie Rosjanki,jedna pyta się drugiej: - Jaki rodzaj s***u preferujesz? - Ja lubię po bożemu, odpowiada, a ty ? - Ja uwielbiam kochać się "na rodeo". - Na rodeo, o co w tym chodzi ? - Na początku, kocham się w pozycji na jeźdźca, potem po 20 sekundach mówię, że mam AIDS i próbuję się utrzymać...

Wraca żona do domu i widzi kartkę na drzwiach: - "Sprzedam żonę za 360 zł". I Mówi do męża: - Czyś Ty zwariował, mnie sprzedasz i to za 360 zł, skąd to wziąłeś? Mąż na to: - Wiesz, 80 kilo wagi razy 2zł, kilo żywca plus 200 zł obrączka. Na drugi dzień mąż wraca i widzi kartkę: - "Sprzedam męża za 1,10zł". Mąż zdenerwowany mówi: - Ja wszystko rozumiem ale za 1,10? Skąd to wzięłaś? A żona mówi: - 2 jajka po 0,30 groszy i rurka bez kremu to 0,50 groszy!

- Abramek, ja nie wytrzymam! - wykrzyknęła Sara załamując ręce. - Jak ty mogłeś połamać nowe krzesło, zepsuć nowy kandelabr?! Abramek, serce mnie zaraz pęknie, ty nie mogłeś się gdzie indziej powiesić?!  Mama do Jasia: - Jasiu! Nie huśtaj dziadziusia! - Jasiu słyszysz?! - Jasiu, przestań natychmiast!!! - Jasiu, nie po to dziadziuś się wieszał, żebyś go teraz huśtał! * Bandyta do dziecka: - Dawaj 50 zł! - A ma pan wydać z 200?  Przychodzi facet do lekarza z teczką wyników badań. Lekarz przegląda, przegląda, przegląda i w końcu mówi: - Mam dla pana dwie wiadomości dobra i złą. Na co pacjent: - To ja tę zła najpierw poproszę. - Ma pan raka prostaty... - Ooch!... A ta dobra? - Rozejdzie się po kościach....





| Główna |
| Rejestracja |
| Wejdź |
Menu witryny
Formularz logowania
Wyszukiwanie
Kalendarz
«  Październik 2017  »
PnWtŚrCzwPtSobNie
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
Archiwum wpisów
Mini-czat
Przyjaciele witryny
  • Załóż darmową stronę
  • Internetowy pulpit
  • Darmowe gry online
  • Szkolenia wideo
  • Wszystkie znaczniki HTML
  • Zestawy przeglądarek
  • Statystyki

    Ogółem online: 1
    Gości: 1
    Użytkowników: 0
    Copyright MyCorp
    © 2017