Czwartek, 2017-08-24, 2:13 AM                    
Jesteś zalogowany jako Gość | Grupa "Goście"Witaj Gość | RS
Smak chwil
[1] [2]




Kiełkował w duszy dziwny niepokój. (Przeczucia.)
Ktoś grał (z moderatorem) fantazje Szopena.

- Drgnęła nagle, jak gdyby od szpilki ukłucia.

Przyszła zła zmora dziewczyn: trapiąca migrena.

I przyłożyła ręce do tłukącej skroni,

I przymrużyła oczy. I cała pobladła.

A w uszach monotonnie, natrętnie coś dzwoni.

I podeszła powoli (śmierć... śmierć...) do zwierciadła.

Obejrzała się. Potem na chwilę stanęła.

Spojrzenie. Uśmiech nikły. (A głowę coś tłoczy.)

Pięknym kobiecym ruchem stanik swój odpięła

(Uwypuklone piersi drażniły mi oczy.)

Potem - podeszła do mnie. Blisko. Strasznie blisko.

(Struchlałem...) Szła woń słodka od włosów kasztanu;

Za rękę mnie ujęła... (zawrót!... pada wszystko!...)

I rzekła wolno: "Chciałam - - coś - -

powiedzieć - - panu - -".

(J. Tuwim)



Już się o grzechy noce proszą,
Już z wiosny znów jak z bólu krzyczę,
Nieubłaganą mnie rozkoszą

Zakuj w ramiona ratownicze!

A jeśli zacznę się na nowo

Wyrywać zbuntowanym ciałem,

Powiedz mi wreszcie pierwsze słowo,

Którego nigdy nie słyszałem.

Bo znów pogański samum wieje

W pędach, zawrotach, burzach, blaskach!

Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję,

  Odżyj mnie z wichrów i ugłaskaj!
Ewo rajskiej miłości
jak mam cię zrozumieć

po latach tak długiej rozłąki?

A tyle Słońc wokół Ciebie się toczy

Piękno strumieniem twego blasku...

Naucz mnie kochać

bo nie umiem się cieszyć

ani ciałem ani duszą

Zdradź mi tajemnicę tej rozkoszy

Odkup me ciało i przywróć

niewstydliwość gestów

i czarowność pocałunków daj skosztować

Pokaż piękno subtelności...

Zostanę wtedy przy zmysłach?

Jakże bardzo pragnę...

Wiesław Matuch



Zapomnialem kampanie:
Austerlitz i Waterloo,

Wlochy, Prusy, Hiszpanie,

Pontoise i Landerneau...

Nie zapomnisz nigdy,

zawsze bedzie ona,

pierwsza dziewczyna, ktora mialo sie w ramionach.

Jeszcze dobrze nie znana,

przeciez juz kochana

- czy pamietasz, serce,

jak nam byla droga,

czy byla bogata, czy byla uboga,

czy byla dziewica, czy szelma, nic wiecej,

nie zapomnisz jej nigdy,

zawsze juz bedzie ona,

pierwsza dziewczyna, ktora mialo sie w ramionach.

Ulecialy gdzies w bezmiar

me wspomnienia o Suzon,

pamiec tez jest niewierna,

Julii, Rozy i Lison.

Nie zapomnisz nigdy,

zawsze bedzie ona,

pierwsza dziewczyna, ktora mialo sie w ramionach.

Wszystko bylo proste,

serce - czy pamietasz?

Zamienilem niewinnosc

na zwykly pierwiosnek.

Czy stalo sie to w sypialni panny z dobrego domu,

czy gdzies na ulicy, jak wsrod psow, po kryjomu

- nie zapomnisz juz nigdy,

zawsze bedzie ona,

pierwsza dziewczyna, ktora mialo sie w ramionach.

To bylo jak pierwszy chrzest milosci,

jak w siodme niebo drogowskaz na rozstajach;

jeszcze dzis cie wspominam, tak pelen czulosci,

jak ostatni podarek swietego Mikolaja.

Nie zapomisz nigdy, zawsze bedzie ona,

pierwsza dziewczyna, ktora mialo sie w ramionach.

Prozno zucha udawal, gdy stanela naga

- czy pamietasz, serce, jakes bilo w rozterce?

O wszem, odtad i innych wiele w zyciu sie mialo,

ale sposrod wszystkich, ktore sie poznalo,

ta, ktora zapomnisz ostatnia - jest ona:

pierwsza dziewczyna, ktora mialo sie w ramionach.

[G. Brassens]




| Główna |
| Rejestracja |
| Wejdź |
Menu witryny
Formularz logowania
Wyszukiwanie
Kalendarz
«  Sierpień 2017  »
PnWtŚrCzwPtSobNie
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Archiwum wpisów
Mini-czat
Przyjaciele witryny
  • Załóż darmową stronę
  • Internetowy pulpit
  • Darmowe gry online
  • Szkolenia wideo
  • Wszystkie znaczniki HTML
  • Zestawy przeglądarek
  • Statystyki

    Ogółem online: 1
    Gości: 1
    Użytkowników: 0
    Copyright MyCorp
    © 2017