W sieci pełnej świateł i migotliwych znaków
wszyscy biegną w kołowrotku informacji.
Klikają, lajkują, toną w rytmie cudzych emocji,
a ja stoję z boku, słucham ciszy między pikselami.
Nie trafiają do mnie fałsze ani sztuczne kolory,
nie poruszają slogany, które innych porywają.
Szukam tylko prawdy, tej zostawionej przypadkiem –
obrazu, słowa, wiersza – iskry wśród szumu.
Wędruję między ekranami jak w labiryncie dusz,
czuję, gdzie ktoś udaje, a gdzie naprawdę bije serce.
Nie dam się złapać w sieci, nie dam wciągnąć w chaos,
bo moje oczy widzą więcej, niż inni chcą pokazać.
Jestem światłem w tunelu informacji,
rozpraszam mgłę manipulacji i głośnych słów.
Nie muszę nic kupować, polubić ani powtarzać –
moja wrażliwość sama wyznacza mi drogę.
-Lilu.