Weź głęboki oddech
niech powietrze wypełni płuca jak spokojne morze,
niech każdy wydech zabierze troski dnia,
który próbował przygnieść cię do ziemi.
To tylko zły dzień,
nie złe życie — pamiętaj.
Choć chmury przysłoniły słońce,
niebo wciąż jest nad tobą szerokie,
a wiatr potrafi przegonić ciemność.
Nie musisz biec,
nie musisz udawać, że wszystko gra.
Pozwól sobie na zmęczenie,
a potem, powoli, krok po kroku,
znajdziesz ścieżkę, która znów poprowadzi dalej.
Każdy dzień mija —
dobry czy zły —
ale życie zostaje,
pełne szeptów, śmiechu, światła,
które wraca nawet po najciemniejszej nocy.