Wtorek, 2019-12-10, 4:40 AM                    
Jesteś zalogowany jako Gość | Grupa "Goście"Witaj Gość | RS
Smak chwil
Główna » Pliki » Cała prawda o nim i o niej » Cała prawda o kobietach

Portret kobiecy
2014-02-26, 6:15 PM




Portret kobiecy

Musi być do wyboru,
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
Czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspera i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską

Kobieta:

Uczuciami potrafisz ranisz bardziej niż fizycznie,
Choć goliatem nie jesteś i diabłem nieczystym.

Przynosisz ulgę w cierpieniu i żalu
choć delikatniejsza jesteś niż kaszmir materiału

Kto dał ci wiec prawo tak mocno wrosnąć w me życie?
Sercem złączonym raz niekłamanym

Czemu? po co? i na co to wszystko?
Nadzieja pusta, a gdzie ty? moja duszyczko.

Rodzina zabrania i chwyta twardo twe liście.
Stracona nadzieja oraz serce me krwiste.

Trwam więc w swym smutnym swiecie w tym zgubnym zapomnieniu,
którego krainę skuło zimnym lodem w wiecznym cierpieniu

I tylko czasem na ponów cofnę swe myśli
by w sercu swym móc zatopić kolec ciernisty

Bywają chwile gdy przypomnę sobie o wiosnkach i tych nocach niespełnionych gwieździstych,
Nastają tedy chwile które rozchmurzają moje myśli.

Wiec czuje i trwam samotnie w nadziei i tym szarym zapomnieniu
Aż kiedyś znajdę tą osobę co pokocha cień minionego sferu.

Skutą lodem kraina napełni się latem i błękitem oceanu
A w środku tej wspaniałości będziesz ty, normalna niczym kamień obsydianu.

Gwiazda:
Gwiazda

Wśród nocy skąpanej światłem miliona gwiazd.
Gdzieś tam ta jedyna czeka na każdego z nas.
Szukając spośród nich tej jedynej co rozświetli twój szlak
Zdradzę ci nie szukaj jej, albowiem sam zastaniesz jej znak.
Lecz tak mocno zatopić się w świetle jej pragniesz od lat.
Że gdy ją znajdziesz złapie cię za serce każde spojrzenie jej, każdy jej ślad.

Chwytasz więc mocno jedną z tych gwiazd.
W nadziei i przekonaniu, że nadzieja jest dla każdego z nas.
Unosząc się wspaniale niczym wolny, letni ciepły wiatr
Chwytasz haustami co ofiarował ci świat.
Wiesz, że przetańczyć byś mógł przy niej wieki swego życia,
Wśród nocy pięknej i u boku księżyca.

I czujesz że śmiertelnie samotny mija cię los,
Gdy dajesz jeszcze więcej niźli mógłby dać ktoś.
Lecz zdradzę ci że przyjdzie ów czas , gdy ból w sercu zapełni cie.
Więc mowie ci szczęściem i radością naciesz sie.
Bo gdy nastanie zły czas snując mroki swe,
Odtrąć tedy smutki i otrzyj gorzką łze.

Wiedz, że choć wiele smutnych spraw przykryje miłość twą,
nie zabijaj jej tedy odłóż ją w kąt.
Poczekaj chwil parę by twój duch miał czas zatrzymać się.
Niech zapłacze nad tym co rozerwało się na części dwie.

Bezdomni
z niespełnioną pieszczotą,
wśród obojętnych ludzi,
biedniejsi o ławkę pod zielonym drzewem,
którą zabrał mróz,
płonącymi oczami mówimy sobie rzeczy
nieogarnięte słowem ....
Nurzam się w mowie Twych oczu jak trzmiel
kosmaty we wrzosie...
Czuję, jak płoną wargi i spragnione palce rak
Miłych szukają ...
jak bezwolnieje ciało i nie broni oczom Twoim
rozbierać sukien, które dzielą...
Tulisz mnie naga kasztanami źrenic...
Nie zasłaniaj oczu-prosisz!!!
Lecz oczy Moje rozpalone pieszczotą
są jak płomienie ...
Jeżeli ich nie zasłonie, podpale tych ludzi obojętnych....


EKSTAZA Nie widzę, słucham cię oczyma, biała!

Nagości twojej linie i kolory

w hymn mi się jeden łączą różnowzory,

w muzykę kształtu, w pieśń twojego ciała... Melodią jesteś i harmonią cała!

Rzucona kędyś w dalekie przestwory,

jako przelotne świecisz meteory - -

pieśń twej piękności promienieje, pała... Komu się zjawisz taka, pójdzie dalej

z twarzą od świata odwróconą, senną -

tak ci rzeźbiarze, co Wenus promienną niegdyś w paryjskim marmurze kowali,

chodzili cisi, senni między ludem -

oni widzieli cud i żyli cudem...

Kategoria: Cała prawda o kobietach | Dodał: fiolka
Wyświetleń: 396 | Pobrań: 0 | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 0
Imię *:
Email *:
Kod *:
| Główna |
| Rejestracja |
| Wejdź |
Menu witryny
Formularz logowania
Kategorie sekcji
Cała prawda o mężczyznach [5]
Cała prawda o kobietach [8]
Cała prawda o nim i o niej [7]
Kobieta [2]
Wyszukiwanie
Mini-czat
Przyjaciele witryny
  • Załóż darmową stronę
  • Internetowy pulpit
  • Darmowe gry online
  • Szkolenia wideo
  • Wszystkie znaczniki HTML
  • Zestawy przeglądarek
  • Statystyki

    Ogółem online: 2
    Gości: 2
    Użytkowników: 0
    Copyright MyCorp
    © 2019